Przymus adopcji przez ORPZ

Dyskusja na temat wszystkiego co dotyczy rodzinnych domów dziecka, rodzin zastępczych, pogotowii rodzinnych i szeroko rozumianej tematyki rodzicielstwa zastępczego.

Moderator: Moderatorzy rodzicielstwo zastępcze

ODPOWIEDZ
Saga02
Posty: 6
Rejestracja: 01 sie 2012 09:50

Przymus adopcji przez ORPZ

Post autor: Saga02 »

Mam od roku w rodzinie zastępczej 6 letniego bratanka. Jesteśmy dla niego opiekunami prawnymi, mamy też swoje dzieci. Koordynator pieczy zastępczej naciska na nas byśmy go adoptowali, wywiera wręcz presję i zastrasza konsekwencjami. Oboje rodzice płaca alimenty na dziecko , dziadkowie w testamencie zapisali dom, więc nie zostaje on bez środków na przyszłość. Mam juz dośc tego nacisku , co mam zrobić , doradźcie.
Awatar użytkownika
Pikuś Incognito
Moderator
Posty: 452
Rejestracja: 29 gru 2015 22:11

Przymus adopcji przez ORPZ

Post autor: Pikuś Incognito »

Trudno tutaj cokolwiek radzić, ponieważ wiele zależy od konkretnych osób pracujących czy to w OA, czy Organizatorze Pieczy Zastępczej, czy też w sądzie rodzinnym.
Teoretycznie PCPR nie może zmusić rodziny zastępczej do adoptowania przebywającego u niej dziecka. Tak więc ja bym szedł właśnie tym tropem, uzbrajając się w cierpliwość, wysuwając odpowiednie argumenty i uodporniając się na stres związany z całą sytuacją.
Uważam, że tutaj najważniejszy jest czas... czyli im dłużej istniejąca sytuacja będzie trwała, tym lepiej - oczywiście biorąc pod uwagę stanowisko Waszego organizatora pieczy.
PCPR może jedynie rozwiązać rodzinę zastępczą (ale tutaj musiałby mieć jakieś konkretne zarzuty), albo skierować chłopca do Ośrodka Adopcyjnego. W tym drugim przypadku, do rodziny zastępczej przychodzi pracownik z ośrodka na wywiad. Od tej rozmowy bardzo wiele zależy, ponieważ rodzina może przedstawić swoje argumenty przeciwko adoptowaniu chłopca (choćby silna więź, zaawansowany wiek dziecka). Może to dziwnie brzmi, ale Wasz chłopiec jest już dość mocno zaawansowany wiekowo i niedługo zacznie należeć do grupy dzieci tak zwanych nieadoptowalnych... czyli dzieci, którymi mało kto się interesuje.
Ośrodek adopcyjny może nie zakwalifikować dziecka do adopcji, kierując się takimi, czy innymi przesłankami. Chociaż na to za bardzo nie można liczyć (zwłaszcza w obecnych czasach).
Załóżmy więc, że chłopiec zostanie zakwalifikowany i znajdą się rodzice gotowi na przysposobienie. Myślę, że na ich mądrość można liczyć najbardziej. Musieli by być bardzo okrutni, chcąc na siłę wyrywać dziecko z kochającej go rodziny i wbrew jego woli.
Jednak na tym etapie, rodzina zastępcza może wszystko przerwać i dopiero w tym momencie zgłosić chęć adopcji. Taka sytuacja miała miejsce w znanej mi rodzinie zastępczej. Dziewczynka spotykała się już z rodzicami adopcyjnymi, gdy rodzice zastępczy powiedzieli, że to jednak oni ją adoptują.
Jednak załóżmy, że wszystko skończy się na sprawie o przysposobienie w sądzie. Tutaj opiekun prawny musi wyrazić zgodę na adopcję. Oznacza to, że może jednak się nie zgodzić. Ale tutaj byłbym bardzo ostrożny, gdyż sąd może rozwiązać opiekę prawną i wyznaczyć nowego opiekuna, który bez zmrużenia oka taką zgodę wyrazi.

Gdybym miał jednym zdaniem coś doradzić, to przedłużać obecną sytuację do granic możliwości.
.
Nie pytaj "dlaczego?". I tak nie uzyskasz odpowiedzi.

Adres bloga o naszym pogotowiu:
http://pikusincognito.blogspot.com
Slawek169
Posty: 3
Rejestracja: 25 sty 2018 00:27

Przymus adopcji przez ORPZ

Post autor: Slawek169 »

Pozostań RZ i się nie spiesz. Ja miałem raz luzna rozmowę o adopcji naszej 13 letniej córki ale powiedziałem wprost ze to w tym wieku i takiej sytuacji nie ma sensu i cisza. Adopcja jest m.in. po to by się odizolować. Jeżeli maja być zachowane relacje z rodzina to jest to sprzeczne z założeniami.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzicielstwo zastępcze”