Problem z bliskością

Na Wasze pytania z zakresu psychologicznych aspektów niepłodności odpowiadają członkinie Polskiego Stowarzyszenia Psychologów Niepłodności:
Aleksandra Gozdek-Piekarska - ukończyła studia psychologiczne o specjalności psychologia kliniczna i osobowości. Jest certyfikowanym psychoterapeutą poznawczo-behawioralny. Prowadzi terapię indywidualną osób cierpiących na depresję, zaburzenia lękowe oraz osób doświadczających problemów osobistych. Na co dzień pracuje w Klinice Leczenia Niepłodności gdzie prowadzi konsultacje oraz terapię dla osób zmagających się z problemem niepłodności.
Dorota Gawlikowska - psycholog, certyfikowany psychoterapeuta par PTP. Prowadzi konsultacje, terapię indywidualną oraz terapię par, warsztaty i grupy wsparcia dla osób cierpiących z powodu niepłodności. Możecie ją znaleźć na www.psycholognieplodnosci.com

Moderator: Osoby zatwierdzające - psycholog2

ODPOWIEDZ
Nataliafruktis
Posty: 3
Rejestracja: 14 lut 2012 22:56

Problem z bliskością

Post autor: Nataliafruktis »

Dzień dobry,
Mam 40 lat , mąż 42 jesteśmy ze sobą od 14 lat, wiele razem przeszliśmy, ponieważ okazało się, że droga do naszego macierzyństwa nie będzie tak prosta jak nam się wydawało. Po 5 IVF zaszłam w ciążę i urodziłam zdrowe dziecko, które ma już 7 lat.
Jednak mam problem z którym nie mogę sobie poradzić - ze względu na, że w bardzo dużej mierze okazało się, że niepowodzenia w posiadaniu potomstwa leżą po stronie męża, i nie ma szans na naturalną ciążę od kilku lat mam prawie całkowity brak ochoty na seks. Czuję gdzieś wewnętrzny żal, że w pewnym sensie mąż zabrał mi możliwość zrealizowania marzenia o dużej rodzinie. Chociaż już teraz przestałam planować posiadanie kolejnego dziecka czuję się w jakiś sposób oszukana przez niego tak wewnętrznie.Wielokrotnie rozmawialiśmy z mężem na ten temat, ale ja nie czuję się usatysfakcjonowana a on już nie chce poruszać tego tematu uznał, że i tak mamy dużo szczęścia, że nam się powiodło i, że powinniśmy docenić to co mamy. jak to przepracować, co zrobić, nie chcę pogłębiać tej sytuacji bardziej. Może ma Pani jakieś sugestie od czego zacząć - nie ukrywam, że bardzo kocham męża i chcę zrobić coś, żeby nam pomóc.
Dorota Gawlikowska
Ekspert Bociana
Posty: 32
Rejestracja: 07 lip 2013 13:42

Problem z bliskością

Post autor: Dorota Gawlikowska »

Dzień dobry Pani,

To ważne i cenne, że jest Pani gotowa nazywać wprost swój żal do Męża w sytuacji, w jakiej się Państwo znaleźli i chce Pani rozwiązać ten problem oraz nie pogłębiać trudności w tej relacji. Naturalne jest, że jeśli otrzymuje się diagnozę, która wskazuje na problem po stronie jednego z partnerów, można poczuć się źle. Dotyczy to obu osób w parze: osoba, której diagnoza dotyczy, może czuć się winna za problem, a ta, która czuje się zdrowa, ma prawo poczuć się pozbawiona czegoś, zła, rozżalona i postawiona w trudnej sytuacji. Bardzo trudno jest przecież zdecydować się na rozstanie z partnerem, którego się kocha, z powodu niemożności spontanicznego poczęcia wspólnego dziecka, a jednocześnie pragnienie przeżycia spontanicznej ciąży może być bardzo silne. To zrozumiałe, że można wtedy czuć żal, smutek, ale i złość, że los i partner swoją chorobą sprawili, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Niestety tak jak Pani napisała, jeśli podobna sytuacja się przedłuża i mimo szczerych rozmów partnerzy nie są w stanie zamknąć tego trudnego rozdziału w życiu, a jednocześnie chcą nadal być razem, zaczyna być to bardzo trudne. Rozumiem, że wyrazem tej trudności w Państwa związku jest przede wszystkim Pani niechęć do seksu. Sfera intymna to bardzo ważna dziedzina funkcjonowania związku i trudności w tym obszarze mogą osłabić więź łączącą partnerów oraz oddalić ich emocjonalnie, więc ważne jest, by o nich rozmawiać i szukać rozwiązań, które będą budować związek. Napisała Pani, że Państwo to robią i nie jest to skuteczne. W takiej sytuacji warto zobaczyć, że niechęć do seksu może być pośrednim sposobem wyrażenia emocji, z którymi trudno jest sobie poradzić inaczej, np. złości. Na osobę mającą problem czy chorą, taką jaką jest Pani Mąż, może być trudno się złościć. Wiadomo przecież, że nie chciała znaleźć się w takiej sytuacji, być może w ogóle nie miała na nią wpływu. A jednak odczuwanie złości w takiej sytuacji jest naturalne i może być lepiej dla obu osób, żeby sobie na nią pozwolić i postarać się zrozumieć, co ona nam mówi, niż na przykład wyrażać ją poprzez seks. Oczywiście to co napisałam jest tylko jedną z możliwości, nie znam Pani i bez rozmowy z Panią nie mogę mieć pewności, że tak właśnie jest. Ale warto zastanowić się nad taką możliwością.

Podobnie ważne wydaje mi się przyjrzenie się całemu Państwa związkowi i jego funkcjonowaniu, w tym przede wszystkim zastanowienie się, czy i na ile zaspokaja on Pani potrzeby. Być może, skoro tyle rozmów na temat sytuacji niepłodności nie pomogło Państwu poradzić sobie z tematem, problem jest szerszy? Może są ważne potrzeby, których ta relacja nie zaspokaja? Może potrzebne są rozmowy na inne tematy i warto poszukać rozwiązań także innych, ważnych trudności, które gdzieś ukryły się pod problemem niepłodności i wydają się nieistotne, a w rzeczywistości są o wiele ważniejsze i psują związek?

Zachęcam Panią do skorzystania z pomocy psychoterapeuty. Biorąc pod uwagę, że trudność dotyczy relacji, warto byłoby skorzystać z takiej pomocy wspólnie z mężem i skonsultować się z terapeutą par. Jeżeli z jakiegoś powodu byłoby to niemożliwe, zachęcam Panią do skorzystania z pomocy indywidualnie. Lepsze rozumienie tego, co się z Panią dzieje i jakie mogą być tego przyczyny może pozwolić Pani znaleźć właściwe dla Pani rozwiązania problemu.

Pozdrawiam serdecznie,
Dorota Gawlikowska
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania do psychologa”