KOCHANE, MOJE WYMARZONE, NIENARODZONE MALEŃSTWO...
Chciałabym Kochanie przytulić Cię do swojego serduszka, powiedzieć Ci jak bardzo długo na Ciebie czekaliśmy i jak mocno Cię kochamy! Ale Ty nie chcesz się zjawić w naszym życiu...
Nie rozumiem dlaczego?
Przecież będzie Ci z nami dobrze, mamy w sobie tyle miłości którą chcemy Ci przekazać!
Jesteś naszym największym marzeniem, od 1,5 roku o niczym innym nie myślę, nawet jak próbuje przytłumić to pragnienie czymś innym ono jest tak silne, że i tak przeważa nad wszystkimi. Jest mi bardzo źle bez Ciebie
Skarbie!
Chciałabym chociaż wiedzieć kiedy się u nas zjawisz, bo nie dopuszczam myśli, że mogłoby Cię w ogóle nie być!
Wiesz Kochanie jest mi bardzo ciężko żyć bez Ciebie, ludzie myślą ze nie mamy Ciebie z wygody, na rzecz kariery itp. to straszne, bo my oddali byśmy wszystko żebyś tylko mógł z nami być nasz wyśniony Aniołku! Kochanie wiele już wycierpiałam, badania, lekarze, bolesne zabiegi, wszystko to ma pomóc w Twoim przyjść na świat. Zawsze kiedy czułam ból byłeś w mojej wyobraźni i dlatego znosiłam to dzielnie wierząc że zdarzy się cud!
Każdego miesiąca robię test i z nadzieją wypatruje 2 kresek ,co by oznaczało że jesteś, ale jak do tej pory tylko pustka, żal, okropna bezsilność...
Mam pusty brzuszek, to miejsce czeka na Ciebie Skarbie, moje serduszko pęka z tęsknoty za Tobą, wszyscy na Ciebie czekają...
Życie bez Ciebie straciło dla nas smak, nic nie cieszy bo my pragniemy tylko Ciebie .Nawet nie myślałam czy będziesz chłopcem czy dziewczynką to bez znaczenia ,ważne abyś był...
Chcę wreszcie zobaczyć Cię jako maleńką kropeczkę, chce poczuć jak bije twoje serduszko i marze że powiem o tym Tatusiowi a wtedy on chyba padnie z radości, będziemy patrzeć jak rośniesz i czekać aż pojawisz się na świecie.
Kochanie nie bój się zawsze będziemy przy Tobie, zrobimy wszystko abyś był szczęśliwy. Życie nie jest proste, ale warto się urodzić, dlatego chcemy Ci podarować to życie, czekamy na Ciebie Skarbie...Wiem że wszystko zależy od Boga, ale wierze że w końcu i nas wysłucha...
JESZCZE CIĘ NIE MA, A MY JUŻ CIĘ KOCHAMY
"mamusia"
Chciałabym Kochanie przytulić Cię do swojego serduszka, powiedzieć Ci jak bardzo długo na Ciebie czekaliśmy i jak mocno Cię kochamy! Ale Ty nie chcesz się zjawić w naszym życiu...
Nie rozumiem dlaczego?
Przecież będzie Ci z nami dobrze, mamy w sobie tyle miłości którą chcemy Ci przekazać!
Jesteś naszym największym marzeniem, od 1,5 roku o niczym innym nie myślę, nawet jak próbuje przytłumić to pragnienie czymś innym ono jest tak silne, że i tak przeważa nad wszystkimi. Jest mi bardzo źle bez Ciebie
Skarbie!
Chciałabym chociaż wiedzieć kiedy się u nas zjawisz, bo nie dopuszczam myśli, że mogłoby Cię w ogóle nie być!
Wiesz Kochanie jest mi bardzo ciężko żyć bez Ciebie, ludzie myślą ze nie mamy Ciebie z wygody, na rzecz kariery itp. to straszne, bo my oddali byśmy wszystko żebyś tylko mógł z nami być nasz wyśniony Aniołku! Kochanie wiele już wycierpiałam, badania, lekarze, bolesne zabiegi, wszystko to ma pomóc w Twoim przyjść na świat. Zawsze kiedy czułam ból byłeś w mojej wyobraźni i dlatego znosiłam to dzielnie wierząc że zdarzy się cud!
Każdego miesiąca robię test i z nadzieją wypatruje 2 kresek ,co by oznaczało że jesteś, ale jak do tej pory tylko pustka, żal, okropna bezsilność...
Mam pusty brzuszek, to miejsce czeka na Ciebie Skarbie, moje serduszko pęka z tęsknoty za Tobą, wszyscy na Ciebie czekają...
Życie bez Ciebie straciło dla nas smak, nic nie cieszy bo my pragniemy tylko Ciebie .Nawet nie myślałam czy będziesz chłopcem czy dziewczynką to bez znaczenia ,ważne abyś był...
Chcę wreszcie zobaczyć Cię jako maleńką kropeczkę, chce poczuć jak bije twoje serduszko i marze że powiem o tym Tatusiowi a wtedy on chyba padnie z radości, będziemy patrzeć jak rośniesz i czekać aż pojawisz się na świecie.
Kochanie nie bój się zawsze będziemy przy Tobie, zrobimy wszystko abyś był szczęśliwy. Życie nie jest proste, ale warto się urodzić, dlatego chcemy Ci podarować to życie, czekamy na Ciebie Skarbie...Wiem że wszystko zależy od Boga, ale wierze że w końcu i nas wysłucha...
JESZCZE CIĘ NIE MA, A MY JUŻ CIĘ KOCHAMY
"mamusia"