Autor:

Agnieszka Damska

Data publikacji:

12.12.2023

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

28. ciąża z programu In vitro to HIT

historia 28. ciazy z programu in vitro to hit

Program In vitro to HIT to nie tylko wsparcie finansowe, to także opowieści o spełnianiu marzeń!
Dziś chcielibyśmy podzielić się z Wami historią pary, której droga do rodzicielstwa po 7 latach starań staje się w końcu rzeczywistością! 

Serdecznie gratulujemy przyszłym rodzicom i zespołowi kliniki OVIklinika! 💪💗🤰

Nasza historia rozpoczęła się 7 lat temu, a może i dłużej ponieważ po ślubie jesteśmy 9 lat, tylko od razu po ślubie nie myślałyśmy tak o dziecku. Doszliśmy do wniosku, że na pewno kiedyś będzie i nie pomyśleliśmy wtedy, że możemy mieć jakieś problemy żeby zajść w ciążę. Zajęliśmy się pracą, jako młode małżeństwo chcieliśmy się troszkę dorobić ale niestety czas leciał, a ciąży nadal nie było.

Postanowiłam wybrać się na wizytę do ginekologa, zrobiliśmy wszystkie badania, które wyszły dobrze - lekarz stwierdził „niepłodność idiopatyczną”. Zaczęłam chodzić na monitoringi cykli, ale niestety nadal nie byłam w ciąży. Lekarz w końcu zaproponował inseminację - pomyślałam, że może w końcu się uda, ale niestety nasze dwie inseminacje też nie dały upragnionej ciąży. W tym momencie została już tylko decyzja o in vitro... Po długich rozmowach z mężem zdecydowaliśmy się! Pomyśleliśmy wtedy, że teraz to „na pewno się uda!”

Niestety…
W pierwszej procedurze uzyskaliśmy 3 zarodki, ale niestety żaden z transferów nie dał nam pozytywnej bety. Przez 3 razy beta wyniosła „0” . Jak do tej pory walczyłam i byłam pewna że musi się udać, tak wraz z ostatnim transferem rozpadłam się na małe kawałki, czułam, że psychicznie nie dam rady dalej już iść. Odsunęłam się od znajomych którzy mieli małe dzieci i od tych którzy byli w ciąży, ponieważ każda wiadomość o ciąży powodowała ogromny ból w sercu.

Wtedy zrobiliśmy przerwę, żeby złapać oddech i się zresetować, ale także ze względów finansowych, ponieważ koszty są ogromne, a w tym czasie nie było żadnych programów dofinansowań.
Pewnego dnia przeglądając Internet trafiłam na informację o Programie IN VITRO TO HIT - stwierdziliśmy z mężem że się zgłosimy.

Pamiętam ten dzień, kiedy miał być włączony formularz, miałam wtedy wolne w pacy i już pól godziny przed 8 czekałam z wypełnionym formularzem żeby go wysłać. Czytając później informacje, że w ciągu niecałej 1. minuty lista była pełna, pomyślałam wtedy, że na pewno się nie dostaniemy …
Los jednak zadecydował inaczej! Kilka dni później zadzwonił do mnie mąż, że się dostaliśmy do OVIKLINIKI! Popłynęły łzy szczęścia, że się udało!!

I tak zaczęliśmy przygodę z Oviklinką i profesorem Laudańskim, który już na pierwszej wizycie dał nam nadzieję i powiedział, że spróbuje różnych sposobów leczenia aby nam pomóc. Mój mąż po wizycie powiedział, że czuje że w tej klinice chcą nam pomóc. Ja natomiast nie robiłam sobie nadziei, podeszłam do tego – „co ma być to będzie”- chociaż głęboko w sercu tliła się nadzieja.

W końcu nadszedł ten dzień ,w którym odbył się nasz pierwszy transfer. Strach był ogromny, a dni do wyniku „pierwszej bety” jeszcze dłuższe.
Nie wytrzymałam długo i zrobiłam pierwszą betę już w 6 dpt , wynik miał sprawdzić mój mąż, bo ja już się bałam, że po raz kolejny zobaczę, że jest 0…

9 października usłyszałam od mojego męża: „Skarbie, czy 28 to jest dobry wynik?”  
Od razu popłynęły łzy szczęścia!!! Później sprawdzałam przyrosty bety, która pięknie rosła i tylko już odliczałam dni do wizyty która odbyła się 31.10.

I tak oto cztery dni przed urodzinami mojego męża zobaczyliśmy naszą malutką kruszynkę z pięknie bijącym serduszkiem!!! <3 
Najpiękniejszy prezent jaki mogliśmy sobie wymarzyć!

Wiemy, że życie pisze różne scenariusze i że wszystko może się jeszcze wydarzyć, ale w końcu, po tak długiej i wyboistej drodze do upragnionej ciąży, zaświeciło dla nas słońce!

Z całego serca chcielibyśmy podziękować profesorowi Laudańskiemu i całemu zespołowi Ovikliniki za tak wspaniałą opiekę i życzliwość jaką nas otoczyliście, a także serdeczne podziękowania dla Stowarzyszenia Nasz Bocian oraz Kamila - Bezczelny Lewak za daną nam szansę zastania rodzicami oraz za wspaniałą inicjatywę jaką jest IN VITRO TO HIT

Dziękujemy!