Autor:

Data publikacji:

08.08.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Relacja ze spotkania roboczego Fertility Europe. ESHRE 2014, Monachium

autorka: Anna Krawczak Już po raz... nie zliczę który, Stowarzyszenie NASZ BOCIAN wzięło udział w corocznym spotkaniu letnim Fertility Europe, pacjenckiej organizacji parasolowej zrzeszającej 24 organizacje takie jak nasza. Tworzone przez pacjentów walczących z niepłodnością i dla pacjentów walczących z niepłodnością. Jednak po raz pierwszy w historii NASZ BOCIAN był reprezentowany tak licznie, bo aż przez trzy polskie delegatki: Agnieszkę, Iwonę i Anię. Stało się tak dzięki uprzejmości Fertility Europe, które przekonało organizatora, czyli ESHRE, że polski NASZ BOCIAN działa super prężnie i sprawnie (co jest prawdą! :) ) więc warto mu dać aż trzy darmowe wejściówki na kongres główny, bo na pewno zostaną dobrze wykorzystane. Dzięki temu więc mogłyśmy chodzić równocześnie na trzy różne sesje i pisać z nich osobne sprawozdania, które powoli dla Was publikujemy (zachęcamy do zapoznania się z pierwszą częścią relacji Iwony: http://www.nasz-bocian.pl/powiedziecirozmawiac_Etyczne_aspekty_dawstwa_gamet_i_dzielenia_sie_informacja ). Zanim opiszę samo spotkanie Fertility Europe (FE), słówko wyjaśnienia o tym, co ma z tym wspólnego ESHRE czyli Europejskie Towarzystwo Ludzkiego Rozrodu i Embriologii. Otóż coroczne spotkanie FE odbywa się zawsze w ramach kongresu ESHRE. Kongres trwa trzy dni i poprzedza go fakultatywny, dodatkowy dzień tzw. „kursów przedkongresowych” organizowanych dla chętnych. Takie kursy koncentrują się na jakimś wybranym temacie (np. wsparcie psychologiczne dla pacjenta albo dawstwo gamet i związane z nim prawa pacjentów) i trwają cały dzień. Zawsze staramy się brać w nich udział ze względu na niesamowity ładunek merytorycznej wiedzy poszerzającej nasze horyzonty. Trzy główne dni kongresu wypełnione są aż po brzegi rozmaitymi sesjami, panelami i dyskusjami odbywającymi się równocześnie (średnio na tę samą godzinę przypadają 3-4 sesje, więc trzeba dokonywać trudnych wyborów). Większość z nich dotyczy tematów bardzo medycznych jak np. stosowanie różnych mediów w embriologii czy biochemiczne oddziaływanie jednego wskaźnika na drugi. Jednak każdego roku wiele sesji poświęcanych jest również psychologii leczenia niepłodności, ruchom pacjenckim, analizie medycyny wspomaganego rozrodu, wybranym zagadnieniom itd. Na te sesje staramy się chodzić w pierwszej kolejności. Dla wszystkich członków Fertility Europe wstęp na kongres ESHRE jest bezpłatny. Jest to ukłon, który ESHRE wykonuje w stronę pacjentów chcąc, aby ruchy pacjenckie mogły się profesjonalizować i aktualizować swoją wiedzę przedmiotową. Każdego roku kongres ESHRE odbywa się w innym europejskim mieście. W tym roku było to Monachium. Nasze spotkanie z Fertility Europe zaczęło się 29 czerwca o godzinie 10.00 rano. W poprzednich latach próbowaliśmy ambitnie zaczynać już o dziewiątej, ale życie skorygowało te śmiałe zamiary i pokazało, że jednak wszystkim potrzeba dłuuugiej porannej kawy i wymiany ploteczek z pozostałymi organizacjami pacjenckimi, z którymi widzimy się przecież tylko dwa razy w roku. W tegorocznym spotkaniu wzięły udział organizacje z Czech, Słowacji, Chorwacji, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Norwegii, Izraela, Malty, Portugalii, Islandii, Rumunii, Belgii i Holandii. Oraz oczywiście Polski :) Oficjalna część spotkania zaczęła się od zatwierdzenia ubiegłorocznego budżetu Fertility Europe, zatwierdzenia zmian w statucie FE i przyjęcia sprawozdania zarządu za poprzedni rok oraz planów na przyszły rok. [image:46889?size=preview nolink="0"]


























Następnie głosowaliśmy nad przyjęciem trzech nowych organizacji pacjenckich w poczet pełnych członków FE. Tu od razu wyjaśnię, że statut Fertility Europe przewiduje aż trzy różne poziomy członkowskie: [list] [*]poziom członka kandydującego: dana organizacja zgłasza, że jest zainteresowana staniem się członkiem i przez kolejne dwa lata ma statut członka kandydującego, który dopiero w trakcie Walnego Spotkania Fertility Europe może zostać zmieniony na status „członka pełnego”, o ile wszystkie organizacje się na to zgodzą. Członkami kandydującymi są również te organizacje, które nie spełniają kryteriów członka pełnego; [*]poziom członka pełnego (z pełnymi prawami): taka organizacja ma prawo głosowania i realny wpływ na politykę Fertility Europe. Członkowie pełni muszą spełniać szereg kryteriów (w tym: przejrzystość, niekomercyjny i demokratyczny charakter). Polska ma pełne członkostwo w Fertility Europe od 2010 roku; [*]poziom członka wspierającego: dla małych nieformalnych grup lub wręcz osób zajmujących się wspieraniem pacjentów, które jednak nie są organizacjami pacjenckimi (np. mogą być to grupy wsparcia). [/list] Tak więc w tym roku z fazy „członków kandydujących” wyszły akurat trzy organizacje pacjenckie i wszystkie trzy zawnioskowały o zmianę swojego statusu na „członków pełnych”. Były to: [list] [*]organizacja CIDER z Turcji [*]organizacja Beta z Chorwacji [*]organizacja Kiveli z Grecji [/list] Wszystkie zostały przez nas przyjęte w poczet członków pełnych, gratulujemy :) W stosunku do jednej organizacji, Waiting and Wanting z Malty, podjęta została wspólnie decyzja, iż organizacja ta otrzyma status „członka wspierającego”. Stało się tak dlatego, ponieważ maltańska organizacja nie jest tak naprawdę organizacją, a grupą inicjatywną działającą wprawdzie od wielu lat, ale... w ramach maltańskiej struktury Kościoła katolickiego będąc od niego częściowo zależna. Zależność ta dotyczy przede wszystkim lokalu, który Waiting and Wanting otrzymuje od Kościoła, ale też hostingu strony będącej obecnie częścią tzw. Cana Movement, katolickiego ruchu na rzecz małżeństw i rodzin. Z naszego punktu widzenia, jako organizacji pacjenckich uważających niezależność za fundament naszego działania, organizacje uwikłane w jakikolwiek sposób politycznie, religijnie czy finansowo (np. będące przybudówkami marketingowymi firm farmaceutycznych, agencji reklamowych i public relations czy wręcz sieci klinik leczenia niepłodności) nie mogą stać się nigdy członkami pełnymi Fertility Europe ani uzyskać wpływu na Fertility Europe, ponieważ ich status „organizacji pacjenckich reprezentujących wszystkich pacjentów w sposób równy i niedyskryminujący” stoi pod znakiem zapytania. W przypadku organizacji maltańskiej została złożona deklaracja, iż organizacja zdaje sobie sprawę z jej niejasnej sytuacji i będzie dążyć do uniezależnienia się lokalowego oraz hostingowego, ponieważ wspiera i będzie wspierać wszystkich pacjentów niezależnie od ich światopoglądu. Na razie więc Waiting and Wanting jest członkiem wspierającym i mamy nadzieję, że już za kilka lat uda im się przeprowadzić z sukcesem plan uniezależnienia się od Cana Movement, a wtedy będziemy mogli z radością ich powitać w gronie członków pełnych :) A tak wyglądała tegoroczna Ściana Nadziei, na której co roku wieszamy Wasze historie pełne nadziei, radości, ale też smutku i szczerego świadectwa, jak to jest być niepłodnym: [image:46890?size=preview nolink="0"]























CIĄG DALSZY JUŻ NIEDŁUGO :)