Druga część dokumentu "DONUM VITAE". DONUM VITAE
Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania.
Odpowiedzi na niektóre aktualne zagadnienia.
II.INTERWENCJE W PRZEKAZYWANIE ŻYCIA LUDZKIEGO
A.Sztuczne zapłodnienie heterologiczne
1.Dlaczego przekazywanie ludzkiego życia powinno się dokonywać tylko w małżeństwie?
2.Czy sztuczne zapłodnienie heterologiczne odpowiada godności małżonków i prawdzie o małżeństwie?
3.Czy macierzyństwo "zastępcze" jest moralnie dopuszczalne?
B. Sztuczne zapłodnienie homologiczne
4.Jaki powinien być z punktu widzenia moralnego związek pomiędzy sztucznym zapłodnieniem i aktem małżeńskim?
5.Czy zapłodnienie homologiczne w probówce jest dopuszczalne z moralnego punktu widzenia?
6.Jak ocenić sztuczne zapłodnienie homologiczne z moralnego punktu widzenia?
7.Jakie kryterium moralne winno znajdować się u podstaw ingerencji lekarza w przekazywanie życia?
8.Cierpienie z powodu bezpłodności małżeńskiej
III.MORALNOŚĆ A PRAWODAWSTWO CYWILNE
ZAKOŃCZENIE
PRZYPISY
II. INTERWENCJE W PRZEKAZYWANIE ŻYCIA LUDZKIEGO
Przez "sztuczne przekazywanie życia" lub "sztuczne zapłodnienie" rozumie się tutaj różne metody techniczne podjęte dla uzyskania poczęcia ludzkiego w inny sposób niż przez stosunek płciowy mężczyzny z kobietą. W Instrukcji jest mowa o zapłodnieniu jaja w probówce i sztucznej inseminacji poprzez przeniesienie do narządów rozrodczych kobiety spermy wcześniej pobranej od mężczyzny. Punktem wyjścia do oceny moralnej tych technik jest uwzględnienie okoliczności i konsekwencji, jakie z nich płyną w odniesieniu do szacunku należnego ludzkiemu embrionowi. Sukces zapłodnienia w probówce wymagał niezliczonych zapłodnień i niszczenia ludzkich embrionów. Jeszcze dzisiaj wymaga ono zwykle większej ilości owulacji u kobiety: pobiera się kilka jaj, zapładnia i pielęgnuje przez jakiś czas w probówce. Zwykle nie wszystkie przenosi się do narządów rozrodczych kobiety; niektóre embriony, określane jako "nadliczbowe", niszczy się lub zamraża. Także niektóre z embrionów przeniesionych do narządów rozrodczych kobiety zostają zniszczone ze względów eugenicznych, ekonomicznych lub psychologicznych. Takie dobrowolne zniszczenie istnień ludzkich lub używanie ich do różnych celów, ze szkodą dla ich integralności i życia, jest sprzeczne z wcześniej przypomnianą nauką na temat przerywania ciąży. Związek między zapłodnieniem w probówce a dobrowolnym usunięciem embrionów ludzkich zachodzi zbyt często. Nie jest bez znaczenia, że w tych działaniach, posiadających cele pozornie przeciwne, życie i śmierć podlegają decyzji człowieka, który w ten sposób czyni się "na rozkaz" dawcą życia i śmierci. Ta dynamika przemocy i dominacji może nie być zauważona nawet przez tych, którzy chcąc ją wykorzystać, sami zostają przez nią ujarzmieni. Wspomniane dane opierające się na faktach i zimna logika, która im towarzyszy, powinny być brane pod uwagę w osądzie moralnym FIVET (zapłodnienie w probówce i przeniesienie embrionu): mentalność aprobująca przerywania ciąży, która umożliwiła tę metodę, prowadzi chcąc nie chcąc do panowania człowieka nad życiem i śmiercią bliźnich, co może doprowadzić do radykalnego eugenizmu. Jednakże tego rodzaju nadużycia bynajmniej nie zwalniają od dalszej, pogłębionej refleksji etycznej nad metodami sztucznego przekazywania życia, rozważanymi jako takie, abstrahującej, na ile to jest możliwe, od niszczenia wytwarzanych w probówce embrionów. Dlatego obecna Instrukcja w pierwszym rzędzie zajmuje się problemami związanymi ze sztucznym zapłodnieniem heterologicznym (Instrukcja rozumie przez wyrażenie sztuczne zapłodnienie lub przekazywanie życia heterologiczne metody podjęte dla uzyskania w sposób sztuczny poczęcia ludzkiego z gamet pobranych przynajmniej od jednego dawcy innego niż małżonkowie złączeni węzłem małżeńskim. Metody te mogą być dwojakiego rodzaju: - FIVET heterologiczny: technika podjęta dla uzyskania poczęcia ludzkiego poprzez połączenie w probówce gamet pobranych przynajmniej od jednego dawcy różnego od małżonków związanych węzłem małżeńskim. - Sztuczna inseminacja heterologiczna: technika podjęta dla uzyskania poczęcia ludzkiego przez przeniesienie do narządów rozrodczych kobiety spermy wcześniej pobranej od dawcy różnego niż małżonek.), a następnie związanymi ze sztucznym zapłodnieniem homologicznym (Instrukcja rozumie przez wyrażenie sztuczne zapłodnienie lub przekazywanie życia homologicznie technikę podjętą dla uzyskania poczęcia ludzkiego z gamet małżonków. Sztuczne zapłodnienie homologiczne może być dokonane poprzez dwie różne metody: - FIVET homologiczny: technika podjęta dla uzyskania poczęcia ludzkiego poprzez połączenie w probówce gamet małżonków związanych węzłem małżeńskim. - Sztuczna inseminacja homologiczna: technika podjęta dla uzyskania poczęcia ludzkiego poprzez przeniesienie wcześniej pobranej spermy małżonka do narządów rozrodczych żony.) Przed sformułowaniem sądu moralnego na temat tych metod zostaną rozważone zasady i wartości, które określają ich moralną ocenę.
A. Sztuczne zapłodnienie heterologiczne
1. Dlaczego przekazywanie ludzkiego życia powinno się dokonywać tylko w małżeństwie?
Każda istota ludzka powinna być przyjęta jako dar i błogosławieństwo Boga. Jednak z punktu widzenia moralnego, rodzicielstwo prawdziwie odpowiedzialne w stosunku do mającego przyjść na świat dziecka winno być owocem małżeństwa. Oczywiście, rodzicielstwo posiada specyficzne cechy, wynikające z godności osobowej rodziców i dzieci. Przekazywanie życia przez mężczyznę i kobietę, współpracujących z mocą Stwórcy, powinno być owocem i znakiem wzajemnego oddania osobowego małżonków, ich miłości i małżeńskiej wierności. (36) Wierność małżonków w jedności małżeńskiej pociąga za sobą wzajemne poszanowani prawa do stania się ojcem i matką wyłącznie w ramach ich związku. Dziecko ma prawo do tego, by zostać poczęte, by być noszone w łonie matki, narodzone i wychowywane w małżeństwie. Dzięki pewnemu i uznanemu związkowi z rodzicami może ono odkryć własną tożsamość i wzrastać w swe ludzkiej dojrzałości. Rodzice znajdują w dziecku potwierdzenie i uzupełnienie ich wzajemnego oddania. Jest ono żywym obrazem ich miłości, trwałym znakiem małżeńskie jedności oraz żywą i nierozłączną syntezą ojcostwa i macierzyństwa. (37) Na mocy powołania i społecznej odpowiedzialności osoby, dobro dzieci i rodziców przyczynia się także do dobra społeczeństwa. Żywotność i równowag społeczeństwa domagają się, aby dzieci przychodziły na świat w rodzinie, która musi opierać się na trwałym małżeństwie. Tradycja Kościoła i refleksja antropologiczna widzą w małżeństwie i jego nierozerwalnej jedności jedyne miejsce godne prawdziwie odpowiedzialnego rodzicielstwa.
2. Czy sztuczne zapłodnienie heterologiczne odpowiada godności małżonków i prawdzie o małżeństwie?
Zarówno w przypadku FIVET, jak i sztucznego zapłodnienia hetero logicznego, poczęcie ludzkie następuje przez połączenie gamet, z których przynajmniej jedna pochodzi od dawcy nie będącego współmałżonkiem. Sztuczne zapłodnieni heterologiczne sprzeciwia się jedności małżeństwa, godności małżonków, powołaniu właściwemu rodzicom oraz prawu dziecka do poczęcia i urodzenia się w małżeństwie i z małżeństwa. (38) Poszanowanie jedności małżeństwa i wierności małżonków domaga się, aby dziecko było poczęte w małżeństwie; istniejący pomiędzy małżonkami związek daje im w sposób obiektywny i niezbywalny wyłączne prawo do stania się ojcem i matką jedynie w ramach ich małżeństwa. (39) Posługiwanie się gametami osoby trzeciej, aby uzyskać spermę lub jajo, jest pogwałceniem wzajemnego zobowiązania małżonków i uchybieniem istotnej właściwości małżeństwa, jaką jest jego jedność. Sztuczne zapłodnienie heterologiczne narusza prawa dziecka, pozbawia go synowskiej więzi z rodzicami, może utrudnić kształtowanie się jego tożsamości osobowej. Ponadto uwłacza ono wspólnemu powołaniu małżonków wezwanych do ojcostwa i macierzyństwa oraz w sposób obiektywny pozbawia płodność małżeńską jedności i integralności. Sprawia i ujawnia rozdział między pokrewieństwem genetycznym, pokrewieństwem wynikającym z ciąży i odpowiedzialnością wychowawczą. Takie zafałszowanie stosunków osobowych w łonie rodziny odbija się na społeczeństwie. To, co zagraża jedności i trwałości rodziny, stanowi również źródło niezgody, nieładu i niesprawiedliwości w całym życiu społecznym. Racje te przemawiają za negatywnym osądem moralnym sztucznego zapłodnienia heterologicznego. Jest rzeczą niegodziwą zapłodnienie kobiety zamężnej spermą pochodzącą od dawcy nie będącego jej mężem lub zapłodnienie spermą męża nie pochodzącego od jego żony jaja. Ponadto sztuczne zapłodnienie kobiety niezamężnej, panny lub wdowy, niezależnie od tego, kto byłby dawcą, nie może być z punktu widzenia moralnego usprawiedliwione. Pragnienie posiadania dziecka, miłość małżonków starających się zaradzić problemowi bezpłodności, którego nie można rozwiązać w inny sposób, stanowią motywacje zrozumiałe; jednak subiektywnie dobre intencje nie sprawią, że sztuczne zapłodnienie heterologiczne stanie się zgodne z obiektywnym i niezbywalnym charakterem małżeństwa, ani że będą poszanowane zarówno prawa dziecka, jak i małżonków.
3. Czy macierzyństwo "zastępcze" jest moralnie dopuszczalne?
(Przez wyrażenie "matka zastępca" Instrukcja rozumie: kobietę, która nosi w ciąży embrion przeniesiony do jej tona, a który genetycznie biorąc jest jej obcy, ponieważ uzyskany przez połączenie gamet dawców, z obowiązkiem oddania dziecka po jego urodzeniu temu, kto zamówił lub uzgodnił ciążę; kobietę, która nosi w ciąży embrion, dla zrodzenia którego ofiarowała jajo zapłodnione spermą mężczyzny nie będącego jej mężem z obowiązkiem oddania dziecka po urodzeniu temu, kto je zamówił lub uzgodnił ciążę.)
Jest ono niedopuszczalne z tych samych powodów, które przemawiają za odrzuceniem sztucznego zapłodnienia heterologicznego, ponieważ sprzeciwia się jedności małżeństwa i godności prokreacji osoby ludzkiej. Macierzyństwo zastępcze jest obiektywnie niepełne wobec obowiązków wynikających z miłości macierzyńskiej, wierności małżeńskiej i odpowiedzialnego macierzyństwa. Obraża ono godność i prawo dziecka do poczęcia się, do okresu ciąży i wychowania przez własnych rodziców oraz, ze szkodą dla rodzin, wprowadza podział między czynnikami fizycznymi, psychicznymi i moralnymi, które je konstytuują.
B. Sztuczne zapłodnienie homologiczne.
Po stwierdzeniu niedopuszczalności sztucznego zapłodnienia heterologicznego, powstaje pytanie, jak ocenić z moralnego punktu widzenia sztuczne zapłodnienie homologiczne: FIVET i sztuczną inseminację w małżeństwie. Na wstępie należy wyjaśnić problem podstawowy.
4. Jaki powinien być z punktu widzenia moralnego związek pomiędzy sztucznym zapłodnieniem i aktem małżeńskim?
a) Nauczanie Kościoła na temat małżeństwa i przekazywania ludzkie, życia stwierdza, że istnieje "ustanowiony przez Boga nierozerwalny związek - którego człowiekowi nie wolno samowolnie zrywać - między dwojaki znaczeniem tkwiącym w stosunku małżeńskim: między oznaczeniem jedno; i oznaczeniem rodzicielstwa. Albowiem stosunek małżeński z najgłębszej swojej istoty, łącząc najściślejszą więzią męża i żonę, jednocześnie czyni ich zdolnymi . zrodzenia nowego życia, zgodnie z prawami zawartymi w samej naturze mężczyzny i kobiety". (40) Zasada ta, oparta na naturze małżeństwa i na wewnętrzna związku jego dóbr, pociąga za sobą dobrze znane konsekwencje w zakresie odpowiedzialnego ojcostwa i macierzyństwa. "Jeśli zatem zostaną zachowane dwa istotne elementy stosunku małżeńskiego, a więc oznaczenie jedności i rodzicielstwa, to wtedy zatrzymuje on w pełni swoje znaczenie wzajemnej i prawdzie miłości oraz swoje odniesienie do bardzo wzniosłego zadania, do które człowiek zostaje powołany - a mianowicie do rodzicielstwa". (41) Ta sama nauka, która odnosi się do związku istniejącego między znaczenia aktu małżeńskiego i między dobrami małżeństwa, stawia we właściwym świetle moralnym problem sztucznego zapłodnienia homologicznego, bowiem ,jest rzec absolutnie niedozwoloną rozdzielanie tych dwóch różnych aspektów poprzez wykluczanie w sposób pozytywny zamiaru prokreacji lub aktu małżeńskiego". (42) Antykoncepcja w sposób zamierzony pozbawia akt małżeński jego otwarto na przekazywanie życia, sprawiając przez to dobrowolne oddzielenie celów małżeństwa. Sztuczne zapłodnienie homologiczne, dążąc do przekazywania życia nie będącego owocem specyficznego zjednoczenia małżonków w sposób obiektywny prowadzi do analogicznego rozdzielenia dóbr i znaczeń małżeństwa. Zapłodnienie zatem jest chciane w sposób godziwy, jeśli jest rezultatem "aktu małżeńskiego przez się zdolnego do zrodzenia potomstwa, do którego to aktu małżeństwo jest ze swej natury ukierunkowane i przez który małżonkowie stają jednym ciałem". (43) Przekazywanie życia jest jednak pozbawione, z punktu widzenia moralnego, właściwej sobie doskonałości, jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest specyficznego aktu zjednoczenia małżonków.
b) Wartość moralna wewnętrznego związku, istniejącego między dobrami małżeństwa i znaczeniami aktu małżeńskiego, opiera się na jedności istoty ludzkiej, wynikającej z jedności ciała i duszy. (44) Małżonkowie wyrażają sobie wzajemną miłość osobową "w języku ciała", który niesie ze sobą wyraźne "znaczenie oblubieńcze" i rodzicielskie zarazem. (45) Akt małżeński, w którym małżonkowie objawiają sobie wzajemnie dar z siebie, wyraża równocześnie otwartość na dar życia; jest aktem nierozerwalnie cielesnym i duchowym. To właśnie w swym ciele i poprzez swe ciało małżonkowie dopełniają małżeństwo i mogą stać się ojcem i matką. Aby uszanować język ciała i jego naturalną hojność, jedność małżeńska powinna urzeczywistniać się w szacunku wobec otwartości na rodzicielstwo. Zrodzenie osoby ludzkiej winno być zatem owocem i celem oblubieńcze] miłości. Tak więc pochodzenie istoty ludzkiej jest wynikiem prokreacji "związanej nie tylko z jednością biologiczną, lecz również duchową rodziców złączonych węzłem małżeńskim". (46) Zapłodnienie dokonane poza ciałem małżonków zostaje pozbawione przez to samo znaczeń i wartości, które wyrażają się w języku ciała i w zjednoczeniu osób ludzkich.
c) Tylko poszanowanie związku, który istnieje między znaczeniami aktu małżeńskiego, i szacunek dla jedności istoty ludzkiej umożliwia rodzicielstwo zgodne z godnością osoby ludzkiej. Ze względu na swe jedyne i niepowtarzalne pochodzenie, dziecko powinno być otaczane szacunkiem, a jego godność jako osoby winna być uznana za równą godności tych, którzy przekazują mu życie. Osoba ludzka powinna być przyjęta w akcie zjednoczenia i miłości swoich rodziców; dlatego prokreacja winna być owocem ich wzajemnego oddania się (47), realizowanego w akcie małżeńskim, poprzez który małżonkowie współpracują z dziełem miłości Stwórcy jako słudzy, a nie władcy. (48) Pochodzenie osoby ludzkiej jest w rzeczywistości rezultatem daru z siebie. Dziecko winno być owocem miłości swoich rodziców. Nie może być ani chciane, ani poczęte jako rezultat interwencji technik medycznych i biologicznych; oznaczałoby to sprowadzenie go do poziomu przedmiotu technologii naukowej. Nikt nie może uzależniać przyjścia na świat dziecka od skuteczności technicznej, ocenianej według parametrów kontroli i panowania. Doniosłość moralna związku istniejącego między znaczeniami aktu małżeńskiego i między dobrami małżeństwa, jedność istoty ludzkiej oraz godność jej pochodzenia wymagają, by przekazanie życia osobie ludzkiej było owocem właściwego aktu małżeńskiego, właściwego miłości małżonków. Zatem związek istniejący między rodzicielstwem a aktem małżeńskim okazuje się ważny tak na poziomie antropologicznym, jak i moralnym, i wyjaśnia naukę Magisterium Kościoła na temat sztucznego zapłodnienia homologicznego.
5. Czy zapłodnienie homologiczne w probówce jest dopuszczalne z moralnego punktu widzenia?
Odpowiedz na to pytanie jest ściśle uzależniona od wyżej przypomnianych zasad. Z pewnością nie można ignorować słusznych pragnień małżonków bezpłodnych. Dla niektórych FIVET homologiczny jawi się jako jedyny środek umożliwiający posiadanie szczerze upragnionego dziecka. Rodzi się pytanie, czy w takiej sytuacji życie małżeńskie w ogóle nie stanowi gwarancji godności, która jest właściwa prokreacji. Uznaje się, że FIVET z pewnością nie może zastąpi stosunków małżeńskich (49), a biorąc pod uwagę niebezpieczeństwa, jakie mogą grozić dziecku oraz niedogodności samej metody, technika ta nie może by przedkładana nad specyficzne akty małżeńskiego zjednoczenia. Powstaje pytani czy w przypadku niemożności zaradzenia w inny sposób bezpłodności, która je; przyczyną cierpień, zapłodnienie homologiczne w probówce nie stanowiłoby pomocy, a nawet terapii, a więc mogłoby być zaakceptowane jako moralnie godziwe? Pragnienie posiadania dziecka - lub przynajmniej możliwość prokreacji - jest z punktu widzenia moralnego koniecznym warunkiem odpowiedzialnego rodzicielstwa. Jednakże dobra intencja nie wystarcza, aby pozytywnie ocenić po względem moralnym zapłodnienie w probówce między gametami małżonków Technika FIVET powinna być oceniona sama w sobie, a jej ostateczna kwalifikacja moralna nie może ulec zmianie w zależności od całokształtu życia małżeńskiego, w które owa technika się wpisuje, ani od aktów małżeńskich, które mogą ją poprzedzać lub po niej następować. (50) Jak już wspomniano, metoda FIVET w okolicznościach, w których zwykle jest stosowana, pociąga za sobą niszczenie istot ludzkich, co sprzeciwia s wspomnianej nauce o niegodziwości przerywania ciąży. (51) Lecz również w przypadku, w którym zostałyby podjęte wszelkie środki ostrożności, aby uniknąć śmierci embrionów ludzkich, FIVET homologiczny powoduje rozdział pomiędzy działaniami prowadzącymi do zapłodnienia a aktem małżeńskim. Zatem natura FIVET homologicznego winna być również rozważona niezależnie od związku, jaki może mieć z przerywaniem ciąży. FIVET homologiczny dokonuje się poza ciałem małżonków, za pośrednictwem osób trzecich, od których kompetencji i działań technicznych zależy powodzenie zabiegu. FIVET oddaje więc życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i przeznaczeniem osoby ludzkiej. Tego rodzaju panowanie samo w sobie sprzeciwia s godności i równości, które winny być uznawane zarówno w rodzicach, jak i dzieciach. Poczęcie w probówce jest wynikiem działań technicznych, które prowadzą do zapłodnienia; nie jest ono w rzeczywistości ani osiągnięte, ani pozytywnie chciane jako wyraz i owoc specyficznego aktu zjednoczenia małżeńskiego. Dlatego w FIVET homologicznym, chociaż dokonuje się on w kontekście istniejących faktycznie stosunków małżeńskich, poczęcie osoby ludzkiej jest w sposób obiektywny pozbawione właściwej sobie doskonałości, a więc nie jest uwieńczeniem i owocem aktu małżeńskiego, poprzez który małżonkowie mogą stać się "współpracownikami Boga w udzielaniu daru życia nowej osobie ludzkiej". (52) Racje te pozwalają zrozumieć, dlaczego tylko akt małżeńskiej miłości jest uważany w nauczaniu Kościoła za jedyne "miejsce" godne ludzkiej prokreacji. Dla tych samych powodów tak zwany przypadek prosty, to jest technika FIVET homologicznego, nawet gdy nie wiąże się z niszczeniem embrionów, czyli przerywaniem ciąży i masturbacją, pozostaje jednak techniką pod względem moralnym niegodziwą, ponieważ pozbawia ludzkie rodzicielstwo właściwej mu, naturalnej godności. Z pewnością FIVET homologiczny nie jest obciążony wszystkimi przeciwwskazaniami etycznymi, które dotyczą przekazywania życia poza małżeństwem; rodzina i małżeństwo pozostają miejscem narodzin i wychowania dzieci. Kościół jednak, zgodnie z tradycyjną nauką na temat dóbr małżeństwa i godności osoby, jest przeciwny, z moralnego punktu widzenia, sztucznemu zapłodnieniu homo-logicznemu w probówce. fest ono bowiem samo w sobie niegodziwe i sprzeczne z godnością rodzicielstwa oraz zjednoczenia małżonków, nawet jeśli uczyniłoby się wszystko, by zapobiec śmierci embrionu ludzkiego. Chociaż nie można zaaprobować sposobu, w jaki dokonuje się poczęcie ludzkie w technice FIVET, każde dziecko przychodzące na świat winno być przyjęte jako żywy dar Bożej dobroci i wychowane z miłością.
6. Jak ocenić sztuczne zapłodnienie homologiczne z moralnego punktu widzenia?
Sztuczne zapłodnienie homologiczne w obrębie małżeństwa jest niedopuszczalne, za wyjątkiem przypadku, w którym środek techniczny nie zastępuje aktu małżeńskiego, lecz ułatwia i pomaga w osiągnięciu jego naturalnego celu. Nauczanie Magisterium Kościoła na ten temat zostało już wyjaśnione. (53) Nie jest ono tylko wyrazem szczególnych okoliczności historycznych, lecz nawiązuje do nauki Kościoła na temat ścisłego związku aktu małżeńskiego i rodzicielstwa, a także do przeświadczenia o osobowej naturze aktu małżeńskiego i rodzicielstwa. "Akt małżeński, w swej naturalnej strukturze, posiada charakter osobowy, jest równoczesnym i bezpośrednim współdziałaniem małżonków, która z powodu samej natury sprawców i właściwości aktu wyraża wzajemny dal ten zaś - jak mówi Pismo Święte - sprawia, że stają się jednym ciałem". (54) Dlatego sumienie moralne "nie odrzuca w sposób konieczny stosowania pewnych sztucznych metod służących jedynie bądź ułatwieniu aktu naturalnego bądź osiągnięciu celu właściwego aktowi naturalnemu, dokonanemu w sposób naturalny". (55) Jeśli metoda techniczna ułatwia akt małżeński lub pomaga osiągnąć naturalny jego cel, może być uznana za moralnie godziwą. Przeciwni zaś, jeśli zabieg zastępuje akt małżeński, musi być on uznany za moralni niedopuszczalny. Zastępująca akt małżeński sztuczna inseminacja jest zabroniona, ponieważ; prowadzi do dobrowolnego rozdzielenia dwóch znaczeń aktu małżeńskiego Masturbacja służąca pobraniu spermy jest również świadectwem owego rozdziału. Również wtedy, gdy jest podejmowany w celu przekazania życia, akt ten jest pozbawiony swego jednoczącego znaczenia: "brakuje mu... relacji seksualnej wymaganej przez porządek moralny, tej relacji, która urzeczywistnia, w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i człowieczego przekazywania życia". (56)
7. Jakie kryterium moralne winno znajdować się u podstaw ingerencji lekarza w przekazywanie życia?
Działanie lekarza nie może być oceniane tylko w aspekcie technicznym, lecz także i przede wszystkim ze względu na cel, jakim jest dobro osób i ich zdrowie fizyczne oraz psychiczne. Kryteria moralne lekarskich działań w zakresie przekazywania życia wynikają z godności osób ludzkich, ich płciowości i pochodzenia. Medycyna, podporządkowana integralnemu dobru osoby, powinna szanować specyficzne wartości ludzkiej płciowości. (57) Lekarz pozostaje na służbie osób i przekazywania ludzkiego 'rycia. Nie ma prawa nimi dysponować, ani o nici decydować. Interwencja lekarska szanuje godność osób, gdy ułatwia akt małżeński lub pomaga w osiąganiu jego celu, jeśli został on dopełniony w sposób normalny. (58) Przeciwnie, nieraz zdarza się, że zabieg lekarski na drodze techniczne zastępuje akt małżeński w celu doprowadzenia do poczęcia, które nie jest ani jego rezultatem, ani jego owocem. W tym przypadku interwencja lekarza nie służy, jak być powinno, jedności małżeńskiej, lecz przywłaszcza sobie funkcję rodzicielską, przez co jest sprzeczna z godnością i niezbywalny-mi prawami małżonków i mającego narodzić się dziecka. Humanizacja medycyny, której dzisiaj z takim naciskiem wszyscy się domagają, wymaga szacunku dla integralnej godności osoby ludzkiej przede wszystkim w akcie i w momencie, w którym małżonkowie przekazują życie nowej osobie. Jest zatem rzeczą logiczną skierowanie również naglącego apelu do lekarzy i uczonych katolickich, aby dawali w sposób szczególny świadectwo szacunku należnego embrionowi ludzkiemu i godności przekazywania życia. Szczególnie personel medyczny i lekarze pracujący w szpitalach i klinikach katolickich winni przestrzegać podjętych zobowiązań moralnych, wynikających często również z ich statutu. Odpowiedzialni za szpitale i kliniki katolickie, będący często osobami zakonnymi, winni dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić i popierać ścisłe przestrzeganie przypomnianych w obecnej Instrukcji norm moralnych.
8. Cierpienie z powodu bezpłodności małżeńskiej
Cierpienie małżonków, którzy nie mogą mieć dzieci lub obawiają się przyjścia na świat dziecka upośledzonego, jest doświadczeniem, które winno być przez wszystkich rozumiane i odpowiednio oceniane. Pragnienie posiadania dziecka przez małżonków jest czymś naturalnym. Wyraża się w nim powołanie do ojcostwa i macierzyństwa, wpisane w miłość małżeńską. Owo pragnienie może być jeszcze silniejsze w przypadkach par małżeńskich dotkniętych nieuleczalną bezpłodnością. Jednakże małżeństwo nie daje małżonkom prawa do posiadania dziecka, lecz tylko prawo do podejmowania aktów naturalnych, które same przez się służą przekazywaniu życia. (59) Tego rodzaju prawo do posiadania dziecka sprzeciwiałoby się jego godności i naturze. Dziecko nie jest rzeczą, która należy się małżonkom, nie może być ono uważane za własność. Jest raczej darem małżeństwa, i to "największym", (60) najbardziej żywym świadectwem wzajemnego oddania się bezinteresownego rodziców. Z tego tytułu dziecko ma prawo - jak wspomniano - być owocem aktu właściwego miłości małżeńskiej rodziców i jako osoba od momentu swego poczęcia mieć również prawo do szacunku. Bezpłodność jednak, niezależnie od jej przyczyn i związanych z nią prognoz, jest ciężką próbą. Wspólnota wierzących powołana jest do oświecenia i pod-trzymania na duchu tych wszystkich, którzy nie mogą zrealizować uprawnionego dążenia do macierzyństwa i ojcostwa. Małżonkowie znajdujący się w tej bolesnej sytuacji powołani są do ujrzenia w niej okazji do szczególnego uczestnictwa w Krzyżu Pana, źródle duchowej płodności. Bezpłodne pary małżeńskie nie powinny zapominać o tym, że "także wówczas, kiedy zrodzenie potomstwa nie jest możliwe, życie małżeńskie nie traci z tego powodu swojej wartości. Niepłodność fizyczna może bowiem dostarczyć małżonkom sposobności do innej, ważnej służby na rzecz życia osoby ludzkiej, jak na przykład adopcja, różne formy pracy wychowawczej, niesienie pomocy innym rodzinom czy dzieciom ubogim lub upośledzonym". (61) Wielu badaczy podejmowało walkę z bezpłodnością. Broniąc w pełni godności ludzkiego przekazywania życia, niektórzy z nich uzyskali wyniki, które w przeszłości uważana za nieosiągalne. Zachęca się ludzi nauki do kontynuowania badań, aby zapobiec przyczynom bezpłodności, umożliwić jej leczenie, by małżonkowie niepłodni mogli stać się zdolni do prokreacji, zachowując swą osobową godność, a także godność dziecka.
III. MORALNOŚĆ A PRAWODAWSTWO CYWILNE
Wartości i obowiązki moralne, które w tej dziedzinie prawodawstwo cywilne powinno otaczać szacunkiem i sankcjonować. Nienaruszalne prawo do życia każdej niewinnej istoty ludzkiej, prawo rodziny i instytucji małżeństwa są podstawowymi wartościami moralnymi, ponieważ dotyczą naturalnej kondycji i integralnego powołania osoby ludzkiej, równocześnie są istotnymi elementami cywilizowanego społeczeństwa i jego organizacji. Dlatego nowe możliwości techniczne, jakie powstały w dziedzinie biomedycyny, wymagają interwencji ze strony władz politycznych i prawodawcy, ponieważ stosowanie owych technik w sposób niekontrolowany mogłoby mieć nieprzewidziane i szkodliwe dla społeczeństwa konsekwencje. Odwoływanie się do sumienia i autoreglamentacji samych badaczy nie może wystarczyć, aby zapewnić szacunek dla praw osoby i porządku publicznego. Jeśli prawodawca, odpowiedzialny za wspólne dobro, zaniecha czujności, będzie mógł zostać pozbawiony swoich prerogatyw przez badaczy roszczących sobie prawo do rządzenia ludzkością w imię odkryć w dziedzinie biologii oraz wynikających z nich rzekomych procesów "ulepszania". Eugenizm i dyskryminacja istot ludzkich zostałyby usprawiedliwione. Byłoby to pogwałceniem i poważną zniewagą równości, godności oraz podstawowych praw osoby ludzkiej. Interwencja władzy politycznej winna kierować się zasadami racjonalnymi, regulującymi stosunki pomiędzy prawem cywilnym a prawem moralnym. Zadaniem prawa cywilnego jest ochrona dobra wspólnego osób poprzez uznanie i obronę podstawowych praw, popieranie pokoju i moralności w życiu publicznym. (62) W żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastępować sumienia ani narzucać norm w sprawach, które przekraczają jego kompetencje. Prawo cywilne winno nieraz w imię porządku publicznego tolerować to, czego nie może zabronić bez wyrządzania jeszcze większej szkody. Jednak niezbywalne prawa osoby winny być uznawane i szanowane przez cywilizowane społeczeństwo i władzę polityczną. Owe prawa człowieka nie zależą ani od poszczególnych jednostek, ani od rodziców, ani nie są przywilejem pochodzącym od społeczeństwa lub państwa. Tkwią one w naturze ludzkiej i są ściśle związane z osobą na mocy aktu stwórczego, od którego osoba bierze swój początek. Wśród tych podstawowych praw należy wymienić: a) prawo do życia i integralności fizycznej każdej istoty ludzkiej od momentu poczęcia aż do śmierci; b) prawo rodziny i małżeństwa jako instytucji, w tym również prawo dziecka do poczęcia, urodzenia i wychowania przez swoich rodziców. Każde z tych dwóch zagadnień wymaga dalszego rozważenia. W niektórych krajach prawodawstwo pozwoliło na bezpośrednie zabijanie niewinnych istot. W momencie, kiedy jakieś prawo pozytywne pozbawia obrony pewną kategorię istot ludzkich, których ze swej natury powinno bronić, państwo przez to samo neguje równość wszystkich wobec prawa. Gdy państwo nie używa swej władzy w służbie praw każdego obywatela, a w szczególności tego, który jest najsłabszy, zagrożone są fundamenty praworządności państwa. W konsekwencji władza polityczna nie może wyrazić zgody na to, aby istotę ludzką powoływano do istnienia za pomocą takich metod technicznych, które narażają ją na nieodwracalne ryzyko. Ewentualna zgoda ze strony prawa pozytywnego i władzy politycznej na stosowanie technik sztucznego przekazywania życia i związane z nimi doświadczenia powiększałaby jeszcze bardziej rozziew, zapoczątkowany przez prawodawstwo zezwalające na przerywanie ciąży. Wyrazem szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy od momentu jego poczęcia, powinny być przewidziane przez ustawodawstwo odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego praw. Prawo nie może tolerować - przeciwnie, powinno wyraźnie zabronić - traktowania istot ludzkich nawet w stanie embrionalnym jako przedmiotu eksperymentów, okaleczania i uśmiercania ich pod pretekstem, że są to embriony nadliczbowe lub niezdolne do normalnego rozwoju. Władza polityczna jest zobowiązana do zapewnienia instytucji rodziny, na której opiera się społeczeństwo, należnej jej ochrony prawnej. Z faktu, że władza polityczna winna służyć osobom, wynika, że powinna również służyć rodzinie. Prawo cywilne nie może udzielać gwarancji takim technikom sztucznego zapłodnienia, w których osoby trzecie (lekarze, biolodzy, władza ekonomiczna czy państwowa) przywłaszczają sobie uprawnienia małżonków; dlatego też nie może legalizować udostępniania gamet przez osoby, które nią są prawnie złączone węzłem małżeńskim. Ponadto prawodawstwo, kierując się obowiązkiem popierania rodziny, winno zabronić tworzenia banków embrionów, inseminacji post mortem (po śmierci) oraz macierzyństwa zastępczego. Do obowiązków władzy publicznej należy dążenie do tego, aby prawo cywilne opierało się na podstawowych normach prawa moralnego w tym, co odnosi się do praw człowieka, życia ludzkiego i instytucji rodziny. Przedstawiciele życia politycznego powinni wykorzystywać swój wpływ na opinię publiczną, aby dla tych podstawowych zasad zjednywać szerokie poparcie społeczeństw i umacniać je tam, gdzie jest ono osłabione lub zagrożone. W wielu krajach ustawodawstwo zezwalające na przerywanie ciąży i tolerowanie przez prawo par żyjących bez ślubu utrudniają jeszcze bardziej osiągnięcie szacunku dla podstawowych praw przypomnianych w obecnej Instrukcji. Należy wyrazić 'ryczenie, by państwa nie brały na siebie odpowiedzialności za pogłębianie owego stanu społecznie szkodliwej niesprawiedliwości. Przeciwnie, postuluje się, aby narody i państwa uświadomiły sobie wszystkie implikacje kulturowe, ideologiczne i polityczne związane z technikami sztucznego przekazywania życia i umiały znaleźć mądrość i konieczną odwagę, potrzebne do tworzenia praw bardziej sprawiedliwych i szanujących życie ludzkie i instytucję rodziny. Prawodawstwo cywilne licznych krajów uprawomocnia dziś, w sposób niesłuszny zdaniem wielu, pewne praktyki. Okazuje się ono niezdolne, by zagwarantować tę moralność, która jest zgodna z naturalnymi wymaganiami osoby ludzkiej i "z niepisanym prawem" wyrytym w sercu człowieka przez Stwórcę. Wszyscy ludzie dobrej woli winni uczynić wszystko, zwłaszcza w środowiskach pracy zawodowej i w zakresie przestrzegania praw cywilnych, aby zostały zmienione owe prawa i praktyki, które są nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego. Ponadto winno się stosować i uznawać "sprzeciw sumienia" wobec takich praw. Co więcej, bezwzględnie narzuca się sumieniu moralnemu wielu osób, zwłaszcza specjalistom w dziedzinie nauk biomedycznych, konieczność biernej opozycji wobec uprawomocnienia metod przeciwnych życiu i godności człowieka.
ZAKOŃCZENIE
Upowszechnianie się technik umożliwiających ingerowanie w procesy przekazywania życia rodzi bardzo poważne problemy moralne w zakresie należnego szacunku dla istoty ludzkiej od momentu jej poczęcia, dla godności osoby, jej płciowości i rodzicielstwa. Poprzez ten dokument Kongregacja Nauki Wiary, spełniając swoje zadanie obrony i szerzenia nauczania Kościoła w tej tak ważnej dziedzinie, zwraca się z nowym apelem do wszystkich, którzy z racji swojej roli i zadań mogą przyczyniać się do tego, aby w rodzinie i społeczeństwie przyznany został szacunek należny życiu i miłości: do ludzi odpowiedzialnych za kształtowanie sumień i opinii publicznej, do uczonych, do specjalistów w zakresie medycyny, do prawników i polityków. Wyraża ona życzenie, aby wszyscy zrozumieli niezgodność, jaka istnieje pomiędzy szacunkiem dla godności osoby ludzkiej a pogardą dla życia i miłości, między wiarą w żywego Boga a pokusą decydowania o pochodzeniu i losie człowieka. W sposób szczególny Kongregacja Nauki Wiary zwraca się z ufnym wezwaniem i zachętą do teologów, a zwłaszcza do moralistów, by pogłębili treści nauczania Magisterium Kościoła i uprzystępnili je wiernym w świetle autentycznej antropologii, dotyczącej płciowości i małżeństwa w ujęciu interdyscyplinarnym. W taki sposób będzie można rozumieć coraz lepiej racje i doniosłość owego nauczania, które broni człowieka przed przerostami jego własnej władzy. Kościół Boży przypomina człowiekowi podstawy jego prawdziwej szlachetności. Tylko w taki sposób będzie można zapewnić przyszłym pokoleniom możliwość życia i miłości w duchu godności i wolności, które pochodzą z poszanowania prawdy. Dokładne wskazania przedstawione w obecnej Instrukcji nie zmierzają więc do powstrzymania wysiłku refleksji, lecz raczej do ich podejmowania z odnowionym zapałem, zawsze z wiernością wobec nauki Kościoła. W świetle prawdy o darze ludzkiego życia i zasadach moralnych, które z niego wypływają, każdy jest wezwany do działania jako dobry Samarytanin w tej dziedzinie, za którą jest odpowiedzialny, a także do uznania nawet najmniejszego z synów ludzkich za swego bliźniego (por. Łk 10, 29 37). W tym kontekście nowego i szczególnego znaczenia nabierają słowa Chrystusa: "wszystko co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, Mnie uczyniliście." (por. Mt 25, 45).
Jego Świątobliwość Jan Paweł II, w czasie audiencji udzielonej niżej Podpisanemu Prefektowi po zwyczajnym posiedzeniu Kongregacji, zatwierdził tę Instrukcję i zarządził jej opublikowanie.
Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 22 lutego 1987, uroczystość Katedry św. Piotra Apostoła.
PRZYPISY
36. Por. Konst. dusze. Gaudium et spes. 50.
37. Por. Jan Paweł II, Adhort. Apost. Familiaris consortio, 14: AA5 74 (1982) 96.
38. Por. Pius XII, Przemówienie do uczestników IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich, 29 września 1949: AS5 41 (1949) 595. Według planu Stwórcy, "mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" (Rdz 2, 24). Jedno małżeństwa związana z porządkiem stworzenia jest prawdą dostępną dla rozumu naturalnego. Tradycja i Magisterium Kościoła odwołują się często do Księgi Rodzaju czy to bezpośrednio, czy za pośrednictwem Nowego Testamentu, który ją cytuje: Mt 19, 4 - 6; Mk 10, 5 - 8; Ef 5, 31. Poi. Atenagoras, Legatio pro christianis, 33: PG 6, 597; Leon Wielki, Epistula ad Rusti*****, 4: PL 54, 1204; Innocenty I Epist Gaudemus in Domino: DS 778; Sobór Lyoński II, IV sesja: DS 860; Sobór Trydencki, sesja XXI DS 1798. 1802; Leon XIII, Encyklika Arcanum divinae sapientiae: AAS 12 (1879 - 80) 388 - 391; Pius 7 Encyklika Casti connubii, DS 3706; Konst, dusze. Gaudium et spes. 48; Jan Paweł 1I, Adhort. Ap. Familiaris consortio, 19: AAS 74 (1982) 101 -102; KPK, kan. 1056.
39. Por. plus XII. Przemówienie do uczestników IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich, 29 września 1949: AAS 41 (1949) 560; Przemówienie do uczestniczek Kongresu Włoskiej Unii Katolickiej Położnych, 29 października 1951: AAS 43 (1951) 850; KPK, kan. 1134.
40. Paweł VI, Encyklika Humanae vitae, 12: AAS 60 (1968)) 448 - 489.
41. Dz cyt.: tamże, 489.
42. Pius XII, przemówienie do uczestników II światowego kongresu na temat płodności i bezpłodności człowieka w Neapolu, 19 maja 1956: AAS 48 (1956), 470.
43. KPK kan. 1061. Według tego kanonu akt małżeński jest tym aktem, poprzez który małżeństwo staje się dopełnionym, jeśli obydwoje małżonkowie "dokonali go między sobą w sposób ludzki"
44. Por. Konst, duszp. Gaudium et spes, 14.
45. Por. Jan Paweł II, audiencja generalna, 16 stycznia 1980: Insegnamenti di Giovanni Paolo 11, III, 1 (1980) 148 - 152.
46. Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników 35 Zgromadzenia Ogólnego Światowej Organizacji Lekarskiej, 29 października 1983: AAS 76 (1984) 393.
47. Por. Konst. duszp. Gaudium et spec, 51.
48. Por. Konst, duszy. Gaudium et spec, 50.
49. Por. Pius XII, Przemówienie do uczestników IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich, 29 września 1949: AAS 41 (1949) 560: "Byłoby błędem sądzić, że możliwość odwołania się tego środka (sztuczne zapłodnienie) może uczynić ważnym małżeństwo pomiędzy osobami niezdolny do jego zawarcia z powodu impedimentum impotentiae",
50. Analogiczną kwestię poruszył Paweł VI w Humanae vitae, 14: AAS 60 (1968) 490 - 49.
51. Por. jak wyżej: I, 1 nast.
52. Por. Jan Paweł II, Adhort. Apost. Familiaris consortio, 14: AAS 74 (1982) 96.
53. Odpowiedź św. Oficjum, 17 marca 1897: DS 3323; Pius XII, Przemówienie do uczestników IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich, 29 września 1949: AA5 41 (1949) 560; Przemówienie do uczestniczek Kongresu Włoskiej Unii Katolickiej Położnych, 29 października 1951: AAS 43 (1951) 85U; Przemówienie do uczestników II Światowego Kongresu na temat płodności i bezpłodności w Neapolu, 19 maja 1956: AAS 48 (195 471 - 473; Przemówienie do uczestników VII Międzynarodowego Kongresu 5wiatowej Organizacji Hematologii, 12 września 1958: AA5 50 (1958) 733; Jan XXIII, Encyklika Mater et Magistra Ilt: AAS 53 (1961) 447.
54. Pius XII, Przemówienie do uczestniczek Kongresu Włoskiej Unii Katolickiej Położnych, 2! października 1951: AAS 43 (1951) 850.
55. Pius X1I, Przemówienie do uczestników IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich, 29 września 1949: AAS 41 (1949) 560.
56. Kongregacja Nauki Wiary, Deklaracja o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej, 9: AAS 61 (1976) 86, która cytuje Konst. duszp. Gaudium et spes, 51. Por. Dekret św. Oficjum, 2 sierpnia 1929: AA! 21 (1929) 490; Pius XII, Przemówienie do uczestników XXVI Kongresu Włoskiego Towarzystwa Urologicznego, 8 października 1953: AAS 45 (1953) 678,
57. Por. Jan XXIII, Encyklika Mater et Magistra Ill: AAS 53 (1961) 447.
58. Por. Pius XII, Przemówienie do uczestników IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich, 29 września 1949: AAS 41 (1949) 560.
59. Por. Pius XII, Przemówienie do uczestników II Światowego Kongresu na temat płodności i bezpłodności w Neapolu, 1956: AAS 48 (1956) 471 - 473.
60. Konst. duszp. Gaudium et spes, 50.
61. Jan Paweł iI, Adhort. Apost. Familiaris consortio, 14: AAS 74 (1982) 97.
62. Por, Deklaracja Dignitatis humanae, 7.