Autor:

Agnieszka Damska

Data publikacji:

22.01.2024

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Embriotransfer

Embriotransfer

Metoda zapłodnienia pozaustrojowego (in-vitro) jest najbardziej zaawansowaną metodą wspomagania rozrodu, dającą szanse na zajście w ciążę u par, u których nie udaje się to w inny sposób. Jest to metoda stosowana już przez ponad 40 lat, jest sprawdzona i cały czas unowocześniana, co w efekcie czyni ją coraz bardziej skuteczną i jeszcze bardziej bezpieczną. 

Etapy procedury in vitro

Zapłodnienie pozaustrojowe składa się z kilku etapów. Po diagnostyce, stwierdzeniu wskazań i kwalifikacji do procedury (nie każda para może mieć i nie każda powinna mieć przeprowadzone zapłodnienie pozaustrojowe) należy wykonać badania dodatkowe wymagane przed procedurą. Zakres tych badań z jednej strony reguluje ustawa „o leczeniu niepłodności” jak również tzw. dobra praktyka kliniczna (GCP). Po weryfikacji wyników para może być ostatecznie zakwalifikowana.

Stymulacja wzrostu mnogich pęcherzyków jajnikowych umożliwia uzyskanie więcej niż jednej komórki jajowej (oocytu), co ma niebagatelny wpływ na skuteczność procedury. Oocyty uzyskujemy podczas zabiegu punkcji jajników. Jest to zabieg przeprowadzany w warunkach sali zabiegowej w znieczuleniu ogólnym, pod kontrolą anestezjologa. Sala zabiegowa najczęściej mieści się w bezpośrednim sąsiedztwie i w połączeniu z laboratorium embriologicznym.

Kolejnym etapem jest etap laboratoryjny tj. zapłodnienie dojrzałych oocytów i uzyskanie zarodków.

Jak przebiega embriotransfer?

Sam embriotransfer jest częścią procedury zapłodnienia pozaustrojowego polegający na wprowadzeniu zarodka do jamy macicy, gdzie dochodzi do zagnieżdżenia zarodka i dalszego rozwoju ciąży. Kobieta nie musi być na czczo i wskazane by miała dobrze wypełniony pęcherz moczowy. W niektórych przypadkach poza lekami przygotowującymi do transferu podajemy leki rozkurczowe. Zabieg jest niebolesny i nie wymaga żadnego znieczulenia, wykonywany również w warunkach sali zabiegowej. Zgodnie z wspomnianą wcześniej ustawą podajemy pojedynczy zarodek. Ma to na celu uniknięcie powstania ciąży mnogiej i co za tym idzie większego obciążenia dla kobiety, zwiększonego ryzyka powikłań w ciąży (przede wszystkim nadciśnienia, cukrzycy ciążowej, porodów przedwczesnych), wreszcie powikłań wynikających z wcześniactwa u dzieci. Podanie dwóch zarodków można rozważyć u kobiet po 35 roku życia (niższa skuteczność po 35 roku życia), oraz po dwóch nieudanych procedurach in-vitro.

Czy embriotransfer odbywa się w tym samym cyklu co stymulacja?

W większości przypadków embriotransfer wykonywany jest w tym samym cyklu, co stymulacja i punkcja. Najczęściej od dnia następnego po punkcji pacjentka zaczyna przyjmować leki zawierające gestageny (podstawowe hormony drugiej fazy cyklu) tak by odpowiednio przygotować endometrium (błonę śluzową wyścielającą jamę macicy) na przyjęcie zarodka. Podanie zarodka następuje między 3, a 5 dniem po punkcji.

W niektórych sytuacjach embriotransfer wykonywany jest innym cyklu niż cykl podczas którego dochodzi do stymulacji jajników i do punkcji. Wskazaniami do odroczenia embriotransferu mogą być m. in. nadmierna odpowiedź jajników na stymulację, czy diagnostyka przedimplantacyjna zarodków. Innym i chyba najczęstszym wskazaniem do embriotransferu w cyklu innym niż „stymulacyjny” jest podanie zarodków, które wcześniej zostały poddane procesowi krioprezerwacji (mrożenia).

Kriotransfer - embriotransfer zarodka rozmrożonego

Zarodki, które rozwijają się w warunkach laboratoryjnych, a które z różnych powodów nie mogły być podane do macicy podlegają procesowi krioprezerwacji. Obecnie, już od wielu lat stosowana jest metoda mrożenia zwana witryfikacją, która jest bezpieczna dla zarodków i nie powoduje zmniejszenia szans na zajście w ciążę w porównaniu do transferu zarodka „świeżego”. Wbrew niektórym opiniom zarodki NIE są zabijane w trakcie procedury zapłodnienia pozaustrojowego, co jest ściśle zagwarantowane brzmieniem ustawy o leczeniu niepłodności i obowiązujących rozporządzeń do tej ustawy.

U pacjentek zdrowych i regularnie miesiączkujących kriotransfer (embriotransfer zarodka rozmrożonego) można przeprowadzić nawet w cyklu naturalnym, odnajdując moment naturalnej owulacji, oraz najlepszy czas na podanie zarodka. Inną opcją są cykle w mniejszym, bądź większym stopniu stymulowane. Skuteczność tych metod jest do siebie podobna i dobór odpowiedniej jest przeprowadzany przez lekarza na podstawie wyników badań, wywiadu, oraz po rozmowie z pacjentkami. Na każdym etapie procedury pacjent musi mieć dostarczone odpowiednie informację, tak by wspólnie można było podjąć decyzje co do dalszego postępowania.

Kiedy zrobić test ciążowy?

Po 14 dniach od zapłodnienia (punkcji), lub 10-11 dniach od kriotransferu pacjentka proszona jest o wykonanie testu ciążowego (najlepiej badania beta-HCG z krwi) celem potwierdzenia rozwoju ciąży.

Należy pamiętać, że podnoszony przez niektórych polityków i środowiska - również i w ostatnich dniach – problem etyczny mówiący o tym, że podczas procedury in-vitro zarodki są zabijane, że by powstała ciąża w drodze in-vitro musi „zginąć 6-cioro braci i sióstr” jest problemem wytworzonym przez te środowiska w sposób sztuczny. Nie inaczej dzieje się przy spontanicznym zachodzeniu w ciążę. Po spontanicznym zapłodnieniu, też duża część zarodków nie rozwija się w sposób prawidłowy lub nie dochodzi do zagnieżdżenia, a więc część zarodków ginie – jednak jest to proces naturalny, wynikający z nieprawidłowości – najczęściej genetycznych, które umożliwiają rozwój zarodka tylko do pewnego etapu. W takich sytuacjach pacjentka albo w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że była we wczesnej ciąży, albo dochodzi do poronienia na bardzo wczesnym jej etapie. 

Jest to naturalny mechanizm, który chroni przed rozwojem uszkodzonej ciąży i znacznie zwiększa szanse na urodzenie zdrowego dziecka.

dr Krzysztof Mirocki

Autorem artykułu jest dr Krzysztof Mirocki - Specjalista Endokrynologii Ginekologicznej i Rozrodczości,  Specjalista Ginekolog-Położnik, KIEROWNIK ZESPOŁU LEKARSKIEGO KRAKOVI kliniki KrakOvi

KrakOvi


 

 

 

Artykuł powstał dzięki współpracy z:

Gedeon Richter