Święta Bożonarodzeniowe to dla starających się o dziecko szczególne wyzwanie. Mamy w głowie ten jeden jedyny prezent i rodzinę, której nawet życzliwe pytania mogą dotykać.
Wiele zależy od tego jak długo trwają Wasze starania, na jakim jesteście etapie emocjonalnie i medycznie i ile zmieniliście w swoim życiu, żeby pomóc staraniom. Jeżeli starania się przedłużają, to spotkania rodzinne stają się coraz trudniejsze – życzenia powiększenia rodziny, pytania o plany dzieciowe, komentarze na temat mijającego czasu czy priorytetów życiowych sprawiają coraz większa przykrość. I dzieje się tak nawet jeśli pytający są nam bliscy i życzliwi. Warto pamiętać, że szczera krótka uwaga - Staramy się, ale nie jest łatwo. Wolimy o tym dziś nie rozmawiać – często wystarcza by zakończyć temat. Jeśli nie macie ochoty na szczerość, to dobrze przygotować zabawne riposty albo zmiany tematu.
Bywają momenty, kiedy ciężko jest też spędzać czas w towarzystwie małych dzieci czy ciężarnych kuzynek i wtedy warto pomyśleć, czy może lepiej spędzić te dni w mniejszym gronie lub nawet tylko z partnerem czy partnerką. Przecież Święta to bycie z bliskimi, ale i dbałość o najbliższą osobę – o siebie.
Jako dorośli mamy prawo wybierać jak wyglądają nasze święta i mamy prawo, a nawet obowiązek dbać o swoje dobre samopoczucie. Dlatego dobrze jest pomyśleć gdzie, z kim i jak spędzamy te dni, by odpocząć i dodać sobie dobrej energii.
Dla tych z Was, dla których starania oznaczają również poprawę zdrowia dzięki diecie, święta mogą być wyzwaniem jeszcze trudniejszym.
Może spróbujecie ułatwić sobie ten czas przez dobre planowanie? Jeżeli uczestniczycie w przygotowaniach do świąt to macie ogromne pole do popisu - potrawy świąteczne można przecież modyfikować – dodać mąkę pełnoziarnistą zamiast białej, panierkę do ryby zrobić z ciecierzycy, zmniejszyć o połowę ilość cukru do ciasta (no, może o 1/3 - z doświadczenia wiem, że nikt się wtedy nie zorientuje!) albo zastąpić cukier ksylitolem czy erytrytolem, postawić na stole dodatkowe warzywa albo sałatkę z dressingiem zamiast majonezu. Może dzięki tym propozycjom stworzycie nowe tradycje kulinarne - wersje potraw zdrowszych i bardziej odżywczych. Niektórzy goście pewnie nie zauważą zmiany, inni będą zaciekawieni, a jeśli nie wszyscy to cóż – może jeszcze nie są gotowi na zmianę, ale wy nie musicie na nich czekać.
Są też dobre wiadomości kulinarne - wiele z potraw świątecznych ma wspaniały potencjał propłodnościowy:
- pierogi z kapustą i grzybami, jeśli zrobisz ciasto z mąki pełnoziarnistej;
- barszcz z uszkami, jeśli uszka będą z maki pełnoziarnistej i nie będzie ich zbyt wiele;
- śledzie, jeśli zalewa będzie bez cukru;
- karp w galarecie;
- ryba po grecku;
- groch z kapustą.
Są też dania, które można zmodyfikować dla zdrowia i niższego indeksu glikemicznego:
- łazanki /kutia z makiem – użyj makaronu pełnoziarnistego, całych ziaren pszenicy, dużo orzechów i maku, ale miodu tylko do smaku;
- kompot z suszu – skomponuj własną mieszankę owoców bio i zamiast dosładzać dodaj przyprawy – cynamon, goździki, imbir, kardamon.
Jeśli jednak kompletnie nie macie wpływu na to, co trafi na świąteczny stół, to nadal macie wiele możliwości wyboru - to wy decydujecie, które potrawy zjecie i o wielkość porcji. Które potrawy są waszymi ulubionymi, na które czekacie cały rok? Dobrym pomysłem jest planowanie – zjem grzybową i pierogi, bo uwielbiam oraz kutię babci, bo jest tylko raz do roku, ale odmówię cioci i nie dam się namówić na karpia, którego i tak nie lubię czy na majonezowe sałatki i tłuste wędliny. Warto też przygotować sobie kilka uprzejmych, ale stanowczych odpowiedzi dla ‘namawiaczy’: dziękuję, było pyszne, ale już się najadłam! Dziękuję, dziś już nie dam rady, ale chętnie wezmę do domu na jutro. Można też oczywiście użyć argumentu zdrowotnego.
Ale…. pamiętajmy też, że święta są raz do roku i jeśli sernik cioci czy makowiec babci to dla ciebie przyjemność roku, to celebruj każdy kęs i wróć do swoich zasad po skończeniu porcji. Jeśli na co dzień trzymacie się zdrowego sposobu odżywiania, to jeden czy dwa dni nie są problemem. Pod warunkiem, że po tych dwóch dniach zakończymy jedzeniowe szaleństwo i wrócimy na swoje zwykłe tory. Pamiętajcie też, że spróbowanie wszystkich potraw na Wigilii to piękny zwyczaj dla wspaniałej wróżby na Nowy Rok, ale wystarczy kęs, by ten zwyczaj wypełnić. I pamiętaj o piciu wody, bo nawodniony organizm łatwiej odpiera pokusy jedzeniowe! A między posiłkami idźmy na spacer! Dbajcie o siebie, Waszych Bliskich i wasze plany w te Święta!
Polecamy Wam wybór świątecznych przepisów ze Świątecznego ebooka Fundacji Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie. Smacznego!