Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącą singielek, które rozpoczęły procedurę in vitro przed wejściem w życie ustawy o leczeniu niepłodności. Odpowiedź resortu nie zmienia jednak ich sytuacji. Ministerstwo nie zapowiedziało konkretnej zmiany prawa, a jedynie możliwość ponownego przeanalizowania przepisów.
Stan prawny
Stan prawny na 1 września 2026 roku.
Kogo dotyczy ta sprawa?
Chodzi o szczególną grupę kobiet, które przed 1 listopada 2015 roku:
- nie pozostawały w małżeństwie ani w związku z mężczyzną,
- zgodnie z obowiązującymi wtedy zasadami samodzielnie rozpoczęły leczenie metodą in vitro,
- uzyskały zarodki ze swoich komórek jajowych i nasienia anonimowego dawcy,
- zdeponowały zarodki w banku komórek rozrodczych i zarodków.
W chwili rozpoczęcia przez nie leczenia polskie prawo nie zabraniało singielkom korzystania z in vitro. Ograniczenia pojawiły się dopiero po wejściu w życie ustawy o leczeniu niepłodności.
Co zmieniło się w 2015 roku?
Ustawa o leczeniu niepłodności weszła w życie 1 listopada 2015 roku. Od tego momentu z procedur medycznie wspomaganej reprodukcji mogą korzystać kobieta i mężczyzna pozostający w małżeństwie albo we wspólnym pożyciu.
Oznacza to, że singielka nie może obecnie podejść do transferu zarodka utworzonego z jej komórki jajowej i nasienia anonimowego dawcy. Dotyczy to zarodków, które powstały przed zmianą prawa, gdy rozpoczęcie takiego leczenia przez samotną kobietę było dozwolone.
W praktyce kobiety te rozpoczęły leczenie zgodnie z obowiązującymi zasadami, ale po zmianie prawa straciły możliwość jego dokończenia. Ustawa o leczeniu niepłodności nie zawiera przepisów przejściowych, które odpowiednio regulowałyby ich sytuację.
Co stanie się z przechowywanymi zarodkami?
Ważne
Zgodnie z art. 97 ustawy zarodki utworzone i przechowywane przed jej wejściem w życie mają zostać przekazane do dawstwa zarodka po upływie 20 lat od 1 listopada 2015 roku.
Jeśli przepisy się nie zmienią, kobieta, z której komórki jajowej powstał zarodek, nie będzie mogła podejść do transferu, dopóki nie będzie pozostawała w związku z mężczyzną. Po upływie ustawowego terminu, czyli 1 listopada 2035 r. zarodek zostanie obligatoryjnie przekazany do dawstwa zarodka.
Sprawa ciągnie się od dekady
Już w 2015 roku ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Wskazywał między innymi na naruszenie zasady zaufania obywateli do państwa oraz ochrony praw nabytych.
18 kwietnia 2018 roku Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie w tej sprawie (sygn. K 50/16), uznając, że nie może wydać wyroku. Jednocześnie wydał postanowienie sygnalizacyjne (sygn. S 2/18), w którym wskazał lukę w prawie i potrzebę jej usunięcia.
Trybunał uznał, że ustawa powinna przewidywać rozwiązanie dla samotnych kobiet, które utworzyły i zdeponowały zarodki przed wejściem w życie nowych przepisów. Jedną z możliwości miało być wprowadzenie sądowej kontroli pozwalającej na transfer takich zarodków. Do dzisiaj odpowiednie przepisy nie powstały.
W zdaniu odrębnym do postanowienia w sprawie K 50/16 jeden z sędziów tak opisał skutek zmiany prawa:
Zmienia się status kobiet, które miały być matkami, a stają się na mocy zaskarżonej regulacji dawczyniami.
— ze zdania odrębnego do postanowienia w sprawie K 50/16
To zdanie dobrze pokazuje istotę problemu. Kobiety przystępowały do leczenia z zamiarem urodzenia dziecka. Zarodki powstały z ich komórek jajowych właśnie w tym celu. Późniejsza zmiana prawa sprawiła jednak, że nie mogą z nich skorzystać, jeśli nie pozostają w związku z mężczyzną. Jednocześnie po upływie ustawowego terminu zarodki mają zostać przymusowo przekazane do dawstwa.
W praktyce państwo zmieniło więc skutki decyzji podjętej przez te kobiety zgodnie z obowiązującym wtedy prawem. Rozpoczynały procedurę jako przyszłe matki, ale nowe przepisy potraktowały je tak, jakby od początku przekazywały swoje komórki rozrodcze do dawstwa.
O co wystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich?
9 lipca 2026 roku ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia o rozpoczęcie prac nad zmianą ustawy.
RPO wskazał dwa możliwe rozwiązania:
- wprowadzenie możliwości uzyskania zgody sądu na transfer zarodka przez samotną kobietę, która zdeponowała go przed wejściem ustawy w życie;
- przyjęcie innego rozwiązania, które w szerszym zakresie pozwoliłoby singielkom dokończyć rozpoczęte zgodnie z prawem leczenie.
Rzecznik zaznaczył jednocześnie, że konieczność uzyskania zgody sądu nadal ograniczałaby autonomię kobiet. Ustawodawca może więc przyjąć rozwiązanie, które pozwoliłoby im skorzystać z zarodków bez takiego postępowania.
W piśmie do Ministerstwa Zdrowia RPO przypomniał, że kobiety rozpoczęły procedurę w czasie, gdy prawo pozwalało samotnym osobom korzystać z in vitro. Nie mogły wiedzieć, że późniejsza zmiana przepisów pozbawi je możliwości dokończenia leczenia.
Jak odpowiedziało Ministerstwo Zdrowia?
Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia została przekazana 17 sierpnia 2026 roku. Resort przede wszystkim opisał obowiązujące przepisy i argumenty, którymi kierowano się przy ich uchwalaniu.
Ministerstwo podtrzymało stanowisko, że procedura in vitro jest przeznaczona dla pary - kobiety i mężczyzny - którzy przyjmują odpowiedzialność za przyszłe dziecko. Według resortu takie rozwiązanie ma zapewnić dziecku matkę i ojca.
Jednocześnie Ministerstwo poinformowało, że trwają prace nad przepisami związanymi z wdrożeniem unijnego rozporządzenia dotyczącego bezpieczeństwa i jakości substancji pochodzenia ludzkiego, tzw. rozporządzenia SoHO. Prace mają obejmować również zmiany w ustawie o leczeniu niepłodności. Przy tej okazji możliwe ma być ponowne przeanalizowanie przepisów dotyczących zarodków utworzonych przed 2015 rokiem z komórek rozrodczych samotnych kobiet i anonimowych dawców.
Pełna odpowiedź Ministerstwa Zdrowia nie zawiera jednak deklaracji, że prawo zostanie zmienione. Resort nie wskazał również terminu ani kierunku ewentualnej nowelizacji.
Czy sytuacja pacjentek już się zmieniła?
Pismo RPO ani odpowiedź Ministerstwa Zdrowia nie zmieniły obowiązujących przepisów.
Singielka, która przed 1 listopada 2015 roku utworzyła zarodki z własnych komórek jajowych i nasienia anonimowego dawcy, nadal nie może otrzymać ich transferu.
Ministerstwo dopuściło jednak możliwość ponownego zajęcia się problemem podczas planowanych prac legislacyjnych. Na razie nie wiadomo, czy propozycja zmiany powstanie, jaki będzie jej zakres ani kiedy mogłaby wejść w życie.
Czy interwencja RPO dotyczy wszystkich samotnych kobiet?
Nie. Nagłówki mówiące ogólnie o „in vitro dla singielek" mogą wprowadzać w błąd.
Obowiązujące przepisy rzeczywiście wykluczają singielki z dostępu do in vitro. Opisana interwencja RPO dotyczy węższej grupy: kobiet, które rozpoczęły leczenie i utworzyły zarodki jeszcze przed wejściem ustawy w życie.
Rzecznik nie wystąpił w tym piśmie o umożliwienie wszystkim samotnym kobietom rozpoczynania nowych procedur in vitro. Zwrócił się o rozwiązanie sytuacji osób, którym zmiana prawa uniemożliwiła dokończenie wcześniej rozpoczętego leczenia.
Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia pozostawia możliwość powrotu do sprawy, ale nie rozwiązuje problemu. Po ponad dziesięciu latach od wejścia ustawy w życie i ponad ośmiu latach od postanowienia Trybunału Konstytucyjnego kobiety nadal czekają na przepisy, które pozwolą im dokończyć rozpoczęte zgodnie z prawem leczenie.
Źródła:
- Pismo Rzecznika Praw Obywatelskich z 9 lipca 2026 roku
- Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia z 17 sierpnia 2026 roku
- Singielki odcięte od in vitro. RPO interweniuje - Rynek Zdrowia
- Ministerstwo Zdrowia odpowiada na interwencję RPO - Rynek Zdrowia