
Dawstwo – biorstwo gamet i zarodków to zagadnienie, które pomimo tego, że jest to metoda od wielu lat stosowana w leczeniu niepłodności w Polsce było do tej pory mało dyskutowane publicznie. Wydawało się (i ciągle niestety tak jest) metodą ukrytą za zasłoną tajemniczości, a czasem wręcz uważaną za pewnego rodzaju tabu. Konsekwentne działania edukacyjne Stowarzyszenia Nasz Bocian takie jak kampania informacyjna „Powiedzieć i rozmawiać”, prowadzenie specjalnych grup dla pacjentów i pacjentek, webinarów i podcastów są krokami w dobrą stronę ale bez ogólnej debaty i szerokich działań społecznych nadal i ciągle pozostają dopiero wstępem.
A rozmawiać jest o czym – między innymi dlatego, że zagadnienie jest bardzo złożone, wiedza naukowa o nim stale się wzbogaca i ewoluuje a poza tym, liczba osób korzystających z dawstwa stale rośnie i ta tendencja w najbliższych latach się nie zmieni.
Osoby rozważające podjęcie tej decyzji ciągle nie mają wystarczającej ilości informacji jak powinny sobie z taką sytuacją radzić. Dlatego – moim zdaniem – warto zwrócić uwagę na kilka poniższych aspektów.
Czego nie mówią lekarze - perspektywa psychologów w procesie leczenia niepłodności
Perspektywa lekarzy jest zazwyczaj odmienna od perspektywy psychologów zajmujących się pomocą w procesie leczenia niepłodności.
Lekarze biorą pod uwagę czynniki czysto fizjologiczne pary, ich sytuację medyczną, wiekową, finansową, natomiast nie zawsze pochylają się (lub w ogóle nie zwracają uwagi!) nad ich psychologicznymi możliwościami zaradczymi. Miewają tendencję do naciskania na podjęcie decyzji, podkreślają upływ czasu i jego zgubny wpływ na płodność, bagatelizują pojawiające się wątpliwości lub wprost namawiają na domykanie procesu często nie zdając sobie sprawy z totalnego nieprzygotowania pacjentów. Wyważenie tych oczywistych czynników – upływu czasu oraz przeanalizowania wszystkich możliwych „za i przeciw” jest delikatną kwestią. Ta analiza musi mieć często formę przyspieszoną ale pominąć jej się po prostu nie powinno. To przede wszystkim biorcy i dawcy powinni decydować o tempie działań a nie poddawać się presji lekarza, partnera/partnerki lub innych osób z otoczenia.
Korzystanie z gamet lub zarodków jako odrębny proces dochodzenia do rodzicielstwa
Dla wielu lekarzy skorzystanie z biorstwa gamet lub zarodka lub przekazanie ich innej parze to kolejny, dość oczywisty etap leczenia jeśli żadne wcześniejsze nie zakończyły się powodzeniem. Jednak z perspektywy społecznej i psychologicznej to nie jest etap ani tak oczywisty ani „logiczny”. Leży on gdzieś pomiędzy ciążą z własnego materiału genetycznego a adopcją społeczną. I jako zupełnie odrębny proces dochodzenia do rodzicielstwa ma inne wady i inne zalety niż te poprzednio wspomniane sposoby. I jako taki właśnie – inny w swej naturze i odrębny w swej złożoności musi być osobiście przepracowany przez parę partnerską oraz każde z partnerów osobno. Musi być przemyślany a nie „zaliczony” jako jedna z oczywistych bo dostępnych opcji. Są osoby, które nie są i nie będą na takie rozwiązanie gotowe – lub ich czas dochodzenia do tej trudnej decyzji będzie długi i trudny. Pogodzenie się na przykład z utratą wcześniejszej wizji genetycznego pokrewieństwa z potomstwem może być barierą nie do pokonania. Taka decyzja nie powinna być wymuszona ani poczuciem winy wobec partnera/partnerki ani „efektem poniesionych kosztów”, który mówi o tym, że skoro poniesione zostały już tak ogromne (różnorodne) koszty na drodze leczenia niepłodności to i z tej opcji „trzeba” skorzystać. Podjęta decyzja aby była decyzją dobrą nie powinna mieć znamion jakiegokolwiek wymuszenia.
Zachowanie wątpliwości jako pozytywny krok w procesie radzenia sobie z trudnościami
Dlatego tak ważne jest dokładne przyjrzenie się swoim obawom, pytaniom, ograniczeniom.
To zupełnie normalne i w trudnej sytuacji po prostu dobre aby je mieć. To znaczy, że został uruchomiony proces refleksji i człowiek chce się dobrze przygotować do tego co ma nastąpić. To co wzbudza zazwyczaj niepokój psychologów to właśnie „zupełny brak wątpliwości”. Bo oczywiście może to oznaczać, że ten proces został już zakończony z sukcesem ale może to także oznaczać, że go w ogóle nie było. Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że może się on uruchomić kiedy będzie dużo trudniej sobie z nim poradzić – na przykład już po przyjściu na świat dziecka. Istnienie wątpliwości nie jest z całą pewnością dowodem na to, że ta droga nie jest dla danej osoby dobra lub że jej nie chce. Odpowiadanie na pytania to po prostu sposób podejścia do radzenia sobie z trudnościami, sposób na wystarczająco dobre przygotowanie się do decyzji. Z premedytacją używam sformułowania „wystarczająco dobre” bo to przygotowanie może być tylko i aż takie. Nigdy nie będzie „idealne”. Jest ono bowiem przygotowaniem na to co tu i teraz i w najbliższym czasie ale trzeba pamiętać, że może ono także ewoluować, dostosowywać się do zmieniających się warunków czy wydarzeń. Jest procesem radzenia sobie a nie „stanem” który będzie stały.
Kilka rad na podsumowanie kilkunastu lat doświadczeń gabinetowych z osobami korzystającymi z dawstwa
- dawstwo nie jest drogą dla wszystkich i nie jest „obowiązkowe” tylko dlatego, że jest dostępne,
- korzystaj z pomocy osób, które mają to za sobą i są rodzicami dzięki dawstwu,
- korzystaj z pomocy profesjonalistów – psychologów z klinik gdzie się leczysz oraz dobrych materiałów dostępnych w Internecie,
- pamiętaj, że nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego, co się może wydarzyć, a i tak możesz dać sobie z tym radę,
- pamiętaj, że twoje decyzje mogą ewoluować – to, że jesteś pewna/pewny czegoś teraz nie znaczy, że nie możesz zmienić zdania – na przykład w kwestii tego czy, co i jak powiedzieć swojemu dziecku,
- pamiętaj, że twoje pragnienie i prawo do bycia rodzicem nie powinno ci przysłonić praw jakie ma twoje dziecko. Ono jest tu także stroną (choć na razie nieobecną i niewidoczną), która powinna być wzięta pod uwagę. Zastanów się jak rozumiesz jego dobro, dbanie o jego bezpieczeństwo i przyszłe szczęście. Pamiętaj, że zawsze perspektywa „ja na jego miejscu wolałabym...” jest tylko jedną z kilku możliwych.

Autorką artykułu jest mgr Tatiana Ostaszewska-Mosak - psycholog, psychoterapeuta z kliniki FertiMedica Centrum Płodności
Materiał edukacyjny zrealizowany w ramach odpłatnej współpracy z Gedeon Richter Polska
Zobacz też:


