7 października wysłaliśmy apel do posłów i senatorów z prośbą o zwiększenie finansowania programu leczenia niepłodności metodą in vitro o 200 mln zł, do poziomu 800 mln zł. Projekt budżetu na 2027 rok przewiduje na program tyle samo pieniędzy co w tym roku. Doświadczenie ostatnich miesięcy pokazuje, że to za mało.
O co prosimy
Projekt ustawy budżetowej na 2027 rok trafił do prac parlamentarnych. To moment, w którym posłowie i senatorowie mogą jeszcze zmienić wysokość nakładów na poszczególne cele. Dlatego w imieniu Stowarzyszenia Marta Górna, Przewodnicząca Zarządu, zwróciła się do parlamentarzystów z prośbą o podniesienie budżetu programu in vitro z 600 do 800 mln zł.
Program działa. Brakuje pieniędzy
Program leczenia niepłodności to wielki sukces. W ciągu nieco ponad dwóch lat dzięki niemu urodziło się ponad 17 tysięcy dzieci. Wiele par mogło skorzystać ze skutecznej i bezpiecznej procedury, na którą bez finansowania publicznego nie byłoby ich stać. Zainteresowanie kwalifikacją do programu nie słabnie.
Program ma jednak poważny problem z finansowaniem. W czerwcu 2026 roku liczba urodzeń spadła do 781 - prawie o połowę mniej niż w grudniu 2025. To skutek wyczerpania się środków w większości ośrodków już w trzecim kwartale 2025 roku. Kliniki nie mogły kwalifikować nowych par, a realizacja świadczeń przestała przebiegać płynnie.
Z badania ankietowego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii wynika, że nawet dziewięć tysięcy par może nie zostać włączonych do programu, choć spełniają kryteria. W 2026 roku wiele klinik zamknęło kwalifikację nowych pacjentów już w połowie roku. Potwierdzają to sygnały, które stale dostajemy od par mających trudności z dostępem do leczenia.
Dlaczego właśnie 200 mln zł
Według wyliczeń PTMRiE zwiększenie finansowania o około 200 mln zł, do 800 mln zł, wystarczy, żeby odpowiedzieć na realne zapotrzebowanie. Jeśli budżet zostanie na obecnym poziomie, obawiamy się powtórki z tego roku: kliniki znów wstrzymają kwalifikację w połowie 2027 roku.
W porównaniu z całością wydatków w części budżetu, którą dysponuje minister zdrowia, to relatywnie niewielki koszt. A stawką jest szansa na rodzicielstwo dla tysięcy par.
Rejestr kliniczny - druga część zmian
W apelu przypomnieliśmy też, że od dawna zabiegamy o kompleksową zmianę programu. Szczególnie zależy nam na wprowadzeniu rejestru klinicznego, który pozwoli monitorować jakość i efektywność leczenia w poszczególnych ośrodkach. Cieszymy się, że Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało rozpoczęcie prac w tej sprawie.
Rejestr i finansowanie odpowiadające rzeczywistym potrzebom powinny iść w parze. Razem dadzą tysiącom par realną szansę na upragnione dziecko.
Co dalej
Będziemy śledzić prace nad budżetem w Sejmie i Senacie i informować Was o ich przebiegu. Treść apelu możecie przeczytać w załączonym dokumencie.
Pobierz apel